Strony internetowe różnią się między sobą nie tylko wyglądem, ale przede wszystkim zakresem pracy, którą trzeba wykonać, żeby zaczęły sprzedawać. W tym artykule rozkładamy temat na części: rodzaje stron, technologie (WordPress, WooCommerce, PrestaShop, custom), realne widełki godzinowe oraz kryteria wyboru wykonawcy. Znajdziesz tu checklistę do odklikania przed podpisaniem umowy i listę pytań, które warto zadać na pierwszym spotkaniu. Całość opieramy na tym, co da się zmierzyć, a nie na obietnicach. Punktem wyjścia jest krótki opis procesu wdrożenia strony w DropDigital, do którego będziemy się odnosić w dalszej części.
Dobra strona internetowa to taka, która jednocześnie szybko się wczytuje, jest jednoznacznie odczytywana przez Google i prowadzi użytkownika do jednej konkretnej akcji. Wygląd jest ważny, ale w tej kolejności jest czwarty — bez pozostałych trzech ładny layout nie sprzeda.
Filar 1: wydajność. Miernikiem są Core Web Vitals liczone dla 75. percentyla sesji: LCP poniżej 2,5 s, INP poniżej 200 ms, CLS poniżej 0,1. Sprawdzisz je w PageSpeed Insights oraz w raporcie „Podstawowe wyniki internetowe” w Search Console. Ten drugi pokazuje grupy adresów URL, nie pojedyncze podstrony, więc od razu widać skalę problemu. Google traktuje te wskaźniki jako sygnał rankingowy, ale słabszy niż trafność treści — nie zastąpią dobrej oferty.
Filar 2: SEO techniczne. To nie „optymalizacja”, tylko lista rzeczy do sprawdzenia: HTTPS, poprawne canonicale, sitemap.xml, robots.txt bez przypadkowego „Disallow: /”, jeden H1 na stronę, adresy bez parametrów-śmieci, dane strukturalne (schema) dla produktu, firmy czy FAQ. Zły canonical potrafi wyciąć z indeksu połowę sklepu i nikt tego nie zauważy przez miesiące.
Filar 3: ścieżka konwersji. Każda strona ma jedno zadanie: formularz, telefon albo dodanie do koszyka. Formularz kontaktowy z dziewięcioma polami nie konwertuje — 3–5 pól plus zgoda to maksimum.
KPI zależą od typu strony. Wizytówka liczy zapytania w miesiącu, landing page — koszt pozyskania leada (CPL), sklep — współczynnik konwersji, średnią wartość koszyka i porzucone koszyki. Bez ustalenia tego na starcie nie da się później powiedzieć, czy wdrożenie się zwróciło.
Koszt wolnej strony jest podwójny: słabsze pozycje przy porównywalnej treści i mniej dokończonych zakupów, bo część użytkowników mobilnych wychodzi przed wyrenderowaniem strony. Techniczne sposoby poprawy LCP zbieramy w tekście o 10 elementach szybszej strony. Wskaźniki bazowe opisuje Web Vitals na web.dev.
Rodzaj strony to nie kwestia gustu, tylko zakresu pracy. Poniższe widełki są orientacyjne: zakładają standardowy projekt, bez nietypowych integracji i z treściami dostarczonymi przez klienta w terminie.
Trzy kryteria rozstrzygają wybór szybciej niż rozmowa o wyglądzie:
Najczęstsza pułapka: zamówienie „sklepu”, gdy realnie potrzebny jest katalog z formularzem zapytania. Płatności, wysyłki, zwroty i stany magazynowe to koszt, którego w modelu ofertowym się nie wykorzysta. Druga pułapka to landing page bez zaplecza — kampania działa, ale nie ma gdzie zbierać ruchu organicznego po jej zakończeniu.
Zakres, czas i stawki dla każdego z tych wariantów rozpisujemy przy cenniku i wdrożeniu stron internetowych.
| Rodzaj strony | Typowy zakres | Orientacyjny czas wdrożenia | Główne KPI |
|---|---|---|---|
| Wizytówka firmowa | 5–15 podstron, formularz, mapa, sekcja usług | 2–4 tygodnie | Liczba zapytań, telefony |
| Landing page kampanijny | 1–3 podstrony, 6–10 sekcji, formularz, piksel konwersji | 1–2 tygodnie | CPL, współczynnik wypełnień |
| Blog / content hub | 10–30 podstron plus szablony wpisu i kategorii | 3–6 tygodni | Ruch organiczny, zaangażowanie |
| Katalog B2B | 30–200 podstron, szablony kategorii i karty produktu, zapytanie ofertowe | 6–12 tygodni | Zapytania ofertowe, pobrania plików |
| Sklep internetowy | 20–100 podstron, szablony produktu, koszyk, płatności, wysyłki | 6–16 tygodni | Konwersja, AOV, porzucone koszyki |
| Portal z logowaniem | 15–50 podstron plus panel klienta, role, historia zamówień | 10–24 tygodnie | Aktywne konta, powroty zalogowanych |
Nie ma jednej technologii dla wszystkich. Jest próg, po przekroczeniu którego standardowy CMS zaczyna kosztować więcej niż rozwiązanie szyte na miarę.
WordPress realnie wystarcza na wizytówkę, blog, sprzedaż usług i prostą rezerwację — czyli w większości projektów do 30 podstron. Przestaje wystarczać, gdy pojawia się logika biznesowa: cenniki zależne od roli klienta, wielojęzyczność z różnymi cenami, kilka kanałów sprzedaży naraz. Wtedy wtyczki zaczynają ze sobą konfliktować po każdej aktualizacji, a czas programisty idzie na łatanie, nie na rozwój.
WooCommerce kontra PrestaShop. WooCommerce wybierz, gdy treść i sprzedaż idą razem (blog plus sklep), gdy potrzebujesz swobody w szablonie i masz zespół znający WordPressa. PrestaShop wybierz, gdy kluczowe są warianty produktów, wielosklepowość, wielojęzyczność oraz wbudowana logika stanów magazynowych i integracji. Punkt graniczny: do około 500 SKU WooCommerce działa bez heroicznych zabiegów na hostingu z PHP 8.x, OPcache i CDN-em. W przedziale 500–1000 SKU wymaga już object cache (np. Redis), crona systemowego zamiast WP-Cron odpalającego się przy każdym wejściu, osobnej bazy i optymalizacji zapytań koszyka. Powyżej 1000–2000 SKU z wieloma wariantami modyfikacje WooCommerce często przewyższają koszt wdrożenia PrestaShop — dokumentacja techniczna platformy jest dostępna w PrestaShop Developer Documentation.
Custom ma sens w trzech sytuacjach: nietypowy model sprzedaży (konfigurator z dynamiczną wyceną), dwukierunkowa integracja z systemem ERP lub księgowym, portal B2B z indywidualnymi cennikami i masowym składaniem zamówień z pliku. Cena za to jest konkretna: brak gotowych wtyczek, wyższy koszt utrzymania i konieczność posiadania kogoś, kto zna ten kod.
Kolejność decyzji i punkty kontrolne przed startem opisujemy w procesie wdrożenia strony internetowej w DropDigital.
Koszt strony to liczba godzin pomnożona przez stawkę. Brzmi banalnie, ale właśnie dlatego warto rozbić pracę na etapy — dopiero wtedy zobaczysz, gdzie oferta jest niedoszacowana, a gdzie ktoś wliczył prace, których nie zamierza wykonać.
Suma: 40–80 h dla małej strony firmowej, 120–300 h dla sklepu. Koszt podnoszą: integracja z ERP lub magazynem, dodatkowe bramki płatności, moduły kurierskie, wielojęzyczność (mnożnik 1,5–2 na development i treści), moduły pisane na zamówienie oraz migracja treści z mapowaniem starych adresów URL.
Zaoszczędzić można bez utraty jakości na: gotowym motywie zamiast projektu od zera, jednym języku na start, standardowych modułach płatności i dostawy, treściach i zdjęciach po stronie klienta oraz odłożeniu integracji ERP na drugi etap. Cały proces wdrożenia strony krok po kroku opisujemy osobno.
| Etap | Mała strona firmowa | Sklep |
|---|---|---|
| Analiza i architektura informacji | 6–16 h | 10–24 h |
| UX/UI | 12–30 h | 20–45 h |
| Development | 20–60 h | 80–200 h |
| Treść i zdjęcia | 5–20 h | 10–40 h |
| Testy | 6–12 h | 10–20 h |
| Wdrożenie na produkcję | 4–10 h | 6–14 h |
| Razem | 40–80 h | 120–300 h |
Nie ma modelu uniwersalnie lepszego. Jest model dopasowany do tego, jak szybko potrzebujesz reakcji i ile ryzyka możesz przyjąć.
Na pierwszym spotkaniu zadaj cztery pytania: kto konkretnie pisze kod (imię i nazwisko), kto robi wdrożenie na produkcję, kto bierze dostęp do hostingu i DNS, gdzie będzie repozytorium kodu. Piąte: co się stanie, jeśli ta osoba odejdzie z firmy.
Czerwone flagi: brak wskazania osoby realizującej, wycena bez zakresu („strona od 3000 zł”), „SEO w cenie” bez podania, co dokładnie obejmuje, brak terminu przekazania dostępów i brak zapisu o przeniesieniu praw autorskich majątkowych.
Argument za pracą bezpośrednio z deweloperem jest prosty: każdy pośrednik to dodatkowe ogniwo, w którym zniekształca się ustalenie z ust. Mniej ogniw to szybsza reakcja i mniej niedomówień. Cennik, wdrożenie i integracje w DropDigital pokazują, jak taki zakres wygląda w praktyce.
| Model | Koszt | Czas reakcji | Odpowiedzialność | Ryzyko |
|---|---|---|---|---|
| Freelancer | Najniższy | Krótki, zależny od jednej osoby | Jedna osoba | Wysokie – jedna osoba, jedno wąskie gardło |
| Agencja | Wyższy (narzut 20–40%) | Zwykle 1–2 dni robocze | Firma, umowa i SLA | Niskie – zespół, zastępowalność |
| Marketplace | Średni, często najniższy start | Zależny od wybranego wykonawcy | Rozmyta między platformą a wykonawcą | Średnie – brak ciągłości współpracy |
| DIY | Najniższy | Natychmiast, ale Twoim czasem | Ty | Wysokie przy sklepie i integracjach |
Ta lista działa też w drugą stronę: jeśli wykonawca nie chce odpowiedzieć na któreś z tych punktów na piśmie, to jest odpowiedź.
Zanim podpiszesz, przelicz ofertę na godziny z pierwszej sekcji. Jeśli sklep z integracją ERP wyceniono na 60 h, albo stawka jest podejrzanie niska, albo w tym zakresie nie ma trzech z sześciu etapów.
Najdroższe błędy nie wychodzą na etapie wyceny, tylko trzy miesiące po starcie, kiedy przychodzi faktura za coś, o czym nikt nie wspomniał. Poniżej pięć pułapek i pytania, które je wykrywają jeszcze przed podpisaniem umowy.
Pułapka 1: „wszystko w cenie”. Wycena „kompletna strona — 6 000 zł” bez zakresu nie mówi nic. Poproś o rozbicie na pozycje: ile godzin na projekt graficzny, ile na wdrożenie widoków, ile na konfigurację formularzy i integracji. Ustal, ile godzin poprawek jest w cenie (typowo 3–8 h) i jaka stawka obowiązuje od kolejnej godziny (w Polsce najczęściej 120–200 zł/h netto). Zdefiniuj różnicę: błąd wykonawcy poprawiany jest bezpłatnie, zmiana zakresu to nowa pozycja w kosztorysie. Nasz standardowy zakres wdrożenia i integracji opisujemy w wycenie wdrożenia i integracji.
Pułapka 2: płatne wtyczki zamiast kodu. Przed startem zażądaj spisu wtyczek z licencjami i rocznym kosztem. Strona firmowa z 14 wtyczkami premium po 40–120 USD rocznie to 2 000–6 000 zł kosztów utrzymania, nie licząc ryzyka konfliktów po aktualizacjach. Część z nich zastępuje 20–60 linii kodu w motywie potomnym lub własnej wtyczce: przekierowania 301, kalkulator wyceny, niestandardowe pola w formularzu.
Pułapka 3: ukryte koszty. Sprawdź, kto płaci za licencję motywu i wtyczek, hosting (WordPress zwykle 30–150 zł/mies., PrestaShop 80–300 zł/mies.), certyfikat SSL (Let’s Encrypt jest darmowy), migrację po zakończeniu umowy (500–1 500 zł) i cesję licencji.
Pułapka 4: uzależnienie od wykonawcy. Repozytorium Git, hosting i DNS powinny należeć do firmy, a konta Google Analytics i Search Console być założone na firmowy e-mail — nie na adres agencji.
Pułapka 5: komunikacja. Brak pytań o model biznesowy, odpowiedzi jednym zdaniem na pytania techniczne, presja na szybką decyzję po rabacie.
| Sygnał ostrzegawczy | Pytanie, które go weryfikuje |
|---|---|
| „Wszystko w cenie”, brak zakresu | Ile godzin obejmuje wycena i ile godzin poprawek jest w cenie? |
| Brak listy wtyczek | Prześlij wykaz wtyczek z licencjami i kosztem rocznym. |
| Kod zostaje u wykonawcy | Kto otrzyma repozytorium Git i dostępy do hostingu po odbiorze? |
| Odpowiedzi jednym zdaniem | Jak rozwiążecie migrację danych i przekierowania 301 ze starej strony? |
Wdrożenie zamyka projekt, ale nie zamyka kosztów. Strona bez aktualizacji, kopii i monitoringu to serwer czekający na pierwszą awarię — a wtedy liczy się nie czas naprawy, tylko czas, w którym klient nie może złożyć zamówienia.
Standardowy zakres opieki technicznej: aktualizacje rdzenia, motywu i wtyczek (w WordPressie średnio 1–3 serie zmian w miesiącu, każda testowana najpierw na środowisku stagingowym), aktualizacje PHP i bazy po stronie hostingu, codzienne kopie zapasowe z retencją 30 dni i testem odtworzenia, monitoring uptime w interwale 1–5 minut z alertem na e-mail lub SMS, czyszczenie bazy z tabel postmeta i transients oraz z komentarzy spamowych. Praktyczny scenariusz odtworzenia po błędnej aktualizacji opisujemy w artykule o kopii zapasowej i disaster recovery.
Ile to kosztuje? Przyjmuje się 10–25% wartości wdrożenia rocznie. Dla strony za 15 000 zł netto to 1 500–3 750 zł, czyli 125–315 zł miesięcznie. Górna granica dotyczy projektów z integracjami: ERP, płatności, kurierzy, feedy produktowe, synchronizacja stanów magazynowych — każda integracja to dodatkowy punkt awarii i dodatkowe godziny przy każdej aktualizacji.
SEO techniczne po starcie: poprawny robots.txt, sitemap.xml zgłoszona w Google Search Console, kanoniczne adresy, spójna struktura URL (/kategoria/produkt) i przekierowania 301 ze wszystkich starych adresów. Potem monitoring: błędy indeksacji, strony 404, spadek liczby zaindeksowanych adresów oraz wyniki Core Web Vitals (LCP, INP, CLS) — metodologię pomiaru wyjaśnia web.dev w artykule o Web Vitals.
Opieka „na telefon”, bez SLA, bez kanału zgłoszeń i rejestru godzin brzmi taniej, ale kończy się odwrotnie: brak priorytetu przy awarii, każda drobna zmiana jako osobne zlecenie i rosnący rachunek godzinowy.
| Element opieki | Częstotliwość | Po co to jest |
|---|---|---|
| Aktualizacje rdzenia, motywu, wtyczek | 1–3 razy w miesiącu | Łatki bezpieczeństwa, zgodność z nowym PHP |
| Kopie zapasowe + test odtworzenia | Codziennie, retencja 30 dni | Powrót do działania po awarii lub błędnej aktualizacji |
| Monitoring uptime | Co 1–5 minut | Wykrycie przestoju, zanim zauważy go klient |
| Czyszczenie bazy | Kwartalnie | Szybsze zapytania, mniejszy backup |
| SEO techniczne | Miesięcznie | Indeksacja, przekierowania, błędy 404, Core Web Vitals |
Cała decyzja sprowadza się do pięciu kryteriów, sprawdzanych w tej kolejności: typ strony (wizytówka, blog, sklep, portal — od tego zależy reszta), technologia (WordPress do treści, WooCommerce lub PrestaShop do sprzedaży, custom gdy potrzebujesz nietypowej logiki), wykonawca (czy zadaje pytania o model biznesowy i cele, czy tylko o wygląd), umowa (zakres godzinowy, limit poprawek, stawka za dodatkowe godziny, właściciel kodu i licencji) oraz opieka po wdrożeniu (SLA, kopie, monitoring, SEO techniczne).
Jeśli którekolwiek z tych kryteriów jest niejasne, nie podpisuj umowy — różnica między 6 000 zł a 12 000 zł w wycenie rzadko wynika z jakości grafiki. Najczęściej dotyczy zakresu: liczby szablonów do wdrożenia, integracji, konfiguracji środowiska stagingowego i tego, ile godzin poprawek siedzi w cenie.
Dobre wyceny mają jedną wspólną cechę: są rozpisane na godziny i pozycje, bez magicznych pakietów i bez „wszystko w cenie” bez definicji. Nie musisz znać się na kodzie — wystarczy, że zapytasz, na co dokładnie idą te godziny, i sprawdzisz to z listą pytań z sekcji powyżej.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda to od środka, zacznij od tekstu o tym, jak przebiega proces wdrożenia strony w DropDigital — są tam etapy, dokumenty i punkty odbioru, które potem pojawiają się w umowie i kosztorysie.
Potem zamów wycenę. Konkretną: z liczbą godzin przy każdej pozycji, listą wtyczek, kosztem hostingu i zakresem opieki po starcie. Dopiero taki dokument da się porównać z ofertą konkurencji — inaczej porównujesz dwa nieznane zakresy i wygrywa ten, kto napisał mniej.
Porównywanie ofert wyłącznie po cenie końcowej, bez porównania zakresu.
Jak wykryć: W ofercie jest jedna kwota, brak liczby godzin, liczby szablonów, listy integracji i informacji, kto pisze treści.
Jak naprawić: Poproś o rozbicie wyceny na etapy (analiza, UX/UI, development, treści, testy, wdrożenie) z liczbą godzin przy każdym z nich. Dopiero takie oferty da się porównać.
Założenie, że sam CMS załatwia SEO techniczne.
Jak wykryć: W rozmowie pada zdanie „WordPress sam się indeksuje”, a nikt nie wspomina o mapie strony, danych strukturalnych, canonicalach ani o tym, co dzieje się z adresami po migracji.
Jak naprawić: Wpisz do zakresu konkretne pozycje: konfigurację indeksacji, sitemap, dane strukturalne zgodne z formatami obsługiwanymi przez Google oraz plan przekierowań 301 dla starych adresów.
Wybór WooCommerce przy dużym katalogu bez planu na hosting i cache.
Jak wykryć: Sklep ma kilkaset lub kilka tysięcy SKU, a w ofercie nie ma ani słowa o serwerze, pamięci podręcznej obiektowej czy testach wydajności koszyka i filtrowania.
Jak naprawić: Od progu około 500–1000 SKU zaplanuj osobny hosting, cache obiektowy i testy na realnych danych. Sprawdź też, czy warianty produktów nie mnożą zapytań do bazy.
Brak wskazania konkretnej osoby, która realnie pisze kod i robi wdrożenie.
Jak wykryć: Na pytanie „kto to robi?” słyszysz „nasz zespół” albo „dział IT”, bez nazwiska i bez możliwości kontaktu.
Jak naprawić: Poproś o imię i nazwisko osoby prowadzącej projekt oraz osoby odpowiedzialnej za wdrożenie na produkcję. Zapisz to w umowie jako punkt kontaktowy.
Brak dostępu do domeny, hostingu i kodu po zakończeniu prac.
Jak wykryć: Domenę zarejestrował wykonawca na siebie, hosting jest w jego panelu, a Ty nie masz repozytorium ani dostępu do plików.
Jak naprawić: Ustal w umowie, że domena i hosting są na Twoje konto, a po odbiorze dostajesz pełny dostęp do plików i bazy. To warunek, który warto wpisać przed pierwszą fakturą.
Zakup „SEO w cenie” bez doprecyzowania, co to znaczy.
Jak wykryć: W ofercie jest pozycja „optymalizacja SEO” bez liczby godzin i bez listy działań.
Jak naprawić: Rozbij to na konkret: konfiguracja techniczna, treści na stronach, struktura nagłówków, dane strukturalne, podłączenie analityki. Jeśli wykonawca nie potrafi tego rozbić, to nie jest usługa, tylko ozdoba oferty.
Strony internetowe różnią się przede wszystkim zakresem pracy, nie wyglądem — dlatego rozmowę z wykonawcą warto zacząć od godzin, etapów i integracji, a nie od inspiracji graficznych. Wybór między WordPress, WooCommerce, PrestaShop a rozwiązaniem custom wynika z liczby SKU, wielojęzyczności i potrzebnych integracji, a nie z mody. Checklista przed podpisaniem umowy jest krótka: zakres na piśmie, konkretni ludzie, dostępy na Twoje konto, mierzalne cele wydajności i płatności powiązane z odbiorem. Jeśli wykonawca nie potrafi rozbić wyceny na te elementy, to najlepszy moment, żeby poszukać innego.
Najuczciwiej liczyć to w godzinach, nie w kwotach. Prosta strona firmowa to zwykle 40–80 h pracy: analiza, projekt, wdrożenie, treści i testy. Dopiero pomnożenie godzin przez stawkę daje kwotę, którą można porównać z innymi ofertami. Jeśli oferta nie podaje liczby godzin, nie da się jej rzetelnie zweryfikować.
WordPress z WooCommerce wystarcza przy mniejszym katalogu, prostym koszyku i standardowych integracjach. PrestaShop ma sens, gdy rośnie liczba SKU, wariantów, języków i integracji magazynowych — dokumentacja deweloperska PrestaShop pokazuje, jak rozbudowany jest ten ekosystem. Praktyczna granica, od której warto przeliczyć oba warianty, to około 500–1000 SKU z wariantami i wielojęzycznością.
Mała strona firmowa to zwykle 3–6 tygodni, landing page kampanijny 1–3 tygodnie, sklep 8–16 tygodni, a portal z logowaniem i panelem klienta nawet dłużej. Największym opóźnieniem nie jest kod, tylko treści i decyzje po stronie klienta. Realny termin podawajcie razem z listą tego, co musi dostarczyć każda ze stron.
To próg, który Google podaje jako granicę „dobrego” wyniku w Core Web Vitals — opis znajdziesz w dokumentacji Google Search Central. Sam próg nie gwarantuje pozycji, ale wolna strona realnie traci ruch, bo użytkownicy wracają do wyników. W praktyce warto traktować te wartości jako cel techniczny w umowie.
Tak, jeśli potrzebujesz wizytówki z kilkoma podstronami i masz czas na naukę. DIY przestaje się opłacać, gdy pojawia się sprzedaż, integracje z płatnościami, wielojęzyczność albo panel klienta. Wtedy koszt Twoich godzin i poprawiania błędów zwykle przewyższa różnicę w cenie.
Freelancer jest zwykle tańszy i szybszy w reakcji, ale ryzyko zniknięcia jednej osoby jest realne. Agencja daje większe bezpieczeństwo i szerszy zespół, ale dochodzi pośrednik w komunikacji. Najważniejsze pytanie brzmi: z kim rozmawiasz o kodzie — z osobą, która go pisze, czy z handlowcem.
Nowa struktura adresów bez przekierowań 301 oznacza utratę ruchu, którą widać w statystykach w ciągu kilku tygodni. Dlatego migracja treści, przekierowania i konfiguracja indeksacji powinny być w zakresie przed startem, a nie „dorobione później”. Warto też zaplanować przegląd wyników po 30 i 90 dniach od wdrożenia.
Jeśli chcesz zweryfikować ofertę, którą już masz, albo potrzebujesz widełek dla swojego zakresu — pokaż nam, co chcesz zbudować, a rozbijemy to na etapy i godziny. Aktualny zakres usług i cennik znajdziesz na stronie strony internetowe — cennik, wdrożenie, integracje.