Jeśli szukasz wykonawcy strony firmowej, a nie sklepu, ten tekst odpowiada na trzy pytania: ile to kosztuje, ile trwa i co musisz przygotować. Rozdzielamy dwa światy: serwis wizytówkowy lub treściowy na WordPressie oraz sklep na PrestaShop albo WooCommerce — to inne zakresy, inne koszty i inne terminy. Podajemy orientacyjne widełki w złotówkach, listę pułapek, które najczęściej psują budżet, oraz checklistę do weryfikacji oferty. Nie znajdziesz tu obietnic „ładnej strony w 3 dni” — znajdziesz proces, który da się rozliczyć.
DropDigital to zespół z Lublina, który strony firmowe wdraża przede wszystkim na WordPressie. W tym tekście „strona internetowa” oznacza serwis bez koszyka: wizytówkę (start, o firmie, oferta, kontakt), landing pod jedną kampanię, blog firmowy albo rozbudowany serwis treściowy z kategoriami i wieloma szablonami podstron. Pracujemy na autorskim motywie albo na motywie premium rozszerzonym własnymi modułami tam, gdzie plugin z repozytorium przestaje wystarczać.
Sklep to inny projekt i inny zakres: katalog produktów, stany magazynowe, koszyk, płatności online, sposoby wysyłki, faktury, często integracja z księgowością lub ERP. Realizujemy go na PrestaShop albo WooCommerce, ale nie da się go wycenić tak samo jak strony firmowej — liczba SKU i integracji potrafi zmienić budżet kilkukrotnie. Jeśli potrzebujesz sklepu, powiedz to na pierwszym spotkaniu, żeby nie dostać oferty na nie ten typ projektu.
Kto najczęściej zamawia u nas strony firmowe:
Czego nie bierzemy na siebie w tym zakresie: nie tworzymy aplikacji mobilnych ani systemów ERP od zera, nie produkujemy sesji zdjęciowych i wideo, nie prowadzimy kampanii Google Ads ani profili społecznościowych. Część z tych zadań zlecamy sprawdzonym podwykonawcom, ale granicę trzeba znać przed podpisaniem umowy, a nie w połowie wdrożenia.
Poniższe kwoty to orientacyjne ceny rynkowe dla strony firmowej (nie sklepu) w Polsce, netto, stan na 2025 rok. Traktuj je jak punkt startowy do rozmowy, nie jak cennik — dwie strony o tej samej liczbie podstron mogą kosztować 5 000 zł i 25 000 zł, jeśli jedna wymaga integracji z CRM i wersji angielskiej, a druga nie.
Z czego składa się koszt:
Dlaczego wycena idzie za godzinami, a nie za „gotowym pakietem”: pakiet nie wie, czy masz 8 czy 80 zdjęć, czy oferta leży w PDF-ach i czy formularz ma wysyłać leada do CRM przez API. Ofertę godzinową czytaj przez cztery liczby: stawkę za godzinę (na rynku WordPressa zwykle 120–250 zł, przy projektach dedykowanych 150–300 zł), szacowany budżet godzinowy, stawkę za godziny ponad budżet oraz listę tego, co wliczone (RWD, analityka, SEO techniczne, migracja treści). Brak tych danych oznacza, że każda zmiana po akceptacji makiety stanie się osobną fakturą.
Najbardziej podnoszą cenę: integracje z systemami zewnętrznymi (każde API to osobne testy i obsługa błędów), wielojęzyczność (treści w dwóch wersjach, konfiguracja hreflang), dostępność strony dla osób niepełnosprawnych zgodna z WCAG oraz nietypowy design z animacjami dopieszczanymi na każdym breakpoincie. Do tego dochodzi wydajność: metryki opisywane przez Google w dokumentacji Core Web Vitals trzeba pilnować także wtedy, gdy klient chce ciężkich zdjęć w hero.
| Typ strony | Widełki netto (PLN) | Typowy czas | Co najbardziej wpływa na cenę |
|---|---|---|---|
| Landing (1–3 sekcje) | 1 500 – 4 000 | 1–2 tygodnie | Tekst, zdjęcia, formularz z zapisem do CRM |
| Strona firmowa 5–10 podstron | 4 000 – 12 000 | 3–6 tygodni | Projekt, liczba szablonów, migracja treści |
| Serwis z blogiem 20–50 podstron | 12 000 – 30 000 | 6–12 tygodni | Struktura kategorii, SEO techniczne, wiele szablonów |
| Strona z integracjami / wielojęzyczna | 25 000 – 60 000+ | 8–16 tygodni | API, hreflang, WCAG, nietypowy design |
WordPress wygrywa w większości projektów startujących od 5–30 podstron i 1–5 osób edytujących treści. Powody są praktyczne: redakcja działa jak w edytorze tekstu, blog i kategorie masz od razu, wtyczki pokrywają typowe potrzeby (formularze, SEO, wielojęzyczność, kopie zapasowe), a nowy wykonawca w razie potrzeby przejmie projekt bez reverse engineeringu. Koszt wejścia jest niższy: motyw plus konfiguracja to często 4 000–10 000 zł, a wdrożenie zamyka się w 3–8 tygodniach.
Dedykowane albo headless rozwiązanie ma sens, gdy logika biznesowa wychodzi poza publikowanie treści. Przykłady z rynku: konfigurator produktu z ceną liczoną od parametrów, portal B2B z logowaniem i widocznością ofert zależną od grupy klienta, serwis z dziesiątkami tysięcy rekordów i rozbudowanymi filtrami. Wtedy frontend w Next.js albo Nuxt i backend w WP REST API lub Strapi bywa tańszy w utrzymaniu niż walka z wtyczkami. Taki projekt to zwykle 25 000–60 000 zł i wymaga hostingu za 50–300 zł miesięcznie.
Pułapka: 35 wtyczek zamiast jednego modułu. Typowy serwis po dwóch latach ma kilkadziesiąt aktywnych wtyczek, z czego 5–8 na płatnych subskrypcjach po 20–50 zł miesięcznie. To 1 200–4 800 zł rocznie i rosnące ryzyko konfliktu przy każdej aktualizacji. Alternatywa to własny moduł: jednorazowo 1 500–6 000 zł, brak subskrypcji, pełna kontrola nad kodem. Prosta kalkulacja — własny moduł opłaca się, gdy roczna subskrypcja zwraca jego koszt w dwa–trzy lata.
Kryterium decyzyjne: policz dwie rzeczy. Ile osób będzie edytować treści i jak często. Dwie osoby i trzy wpisy w miesiącu to WordPress bez dyskusji. Dziesięć osób z różnymi rolami, aktualizacja oferty codziennie i dane ciągnięte z zewnętrznego systemu to argument za dedykowanym panelem lub headless. Niezależnie od wyboru mierzysz te same metryki: LCP, INP i CLS, opisane w dokumentacji Web Vitals. Praktyczne sposoby na ich poprawę zbieramy w tekście o tym, jak przyspieszyć ładowanie strony.
| Kryterium | WordPress | Dedykowany / headless |
|---|---|---|
| Liczba podstron | do ok. 50 | powyżej 50 lub nietypowe widoki |
| Redakcja treści | 1–5 osób, edycja w panelu | 5+ osób, role i workflow akceptacji |
| Logika biznesowa | standardowa: treści, formularz, blog | konfiguratory, portale, integracje API |
| Budżet startowy | 4 000 – 15 000 zł | 25 000 – 60 000 zł i więcej |
| Utrzymanie | aktualizacje wtyczek i rdzenia | własny kod, wyższe wymagania hostingowe |
| Czas do startu | 3–8 tygodni | 8–20 tygodni |
Wdrożenie strony firmowej dzieli się na osiem etapów: brief i cele, struktura/UX, design, wdrożenie, treści, testy, publikacja, szkolenie. Dla serwisu do 10 podstron realny termin to 4–6 tygodni od podpisania umowy. 2–3 tygodnie są osiągalne, gdy teksty i zdjęcia są gotowe, a decyzje po stronie klienta podejmuje jedna osoba. Najczęstszy powód opóźnień nie jest techniczny — to brak treści i pięciodniowe oczekiwanie na akceptację każdego etapu.
Podział odpowiedzialności jest prosty. Klient dostarcza: logo w pliku źródłowym (SVG/AI/PDF), teksty, zdjęcia w szerokości min. 1600 px, dostępy do domeny i DNS, hostingu, Google Analytics 4 oraz Google Search Console. Wykonawca robi: konfigurację WordPressa, motyw, wtyczki, formularz z zabezpieczeniem antyspamowym, SEO techniczne (tytuły, opisy, sitemap.xml, robots.txt), zgodność RODO i cookies, optymalizację ładowania. Design akceptujesz na 2–3 podstronach wzorcowych (home, usługa, kontakt) — dopiero potem wdrażamy resztę. Szybkość ustawiamy już na tym etapie, nie po publikacji; konkretne elementy zbieramy w tekście o web design i development: 10 elementów szybszej strony.
Testy robimy na środowisku staging (np. staging.twojadomena.pl), nigdy bezpośrednio na produkcji. Checklista przed publikacją: formularz — czy mail dochodzi i nie wpada do spamu, widok mobilny, przekierowania 301 ze starych adresów, HTTPS, poprawność sitemap, zdarzenia w GA4 w trybie czasu rzeczywistego. Warto zmierzyć LCP, INP i CLS — ich definicje podaje web.dev – Web Vitals. Przed podmianą DNS wykonaj kopię obecnej wersji; temat rozwija poradnik o kopii zapasowej i Disaster Recovery. Na koniec szkolenie: 1–2 godziny nagrania plus instrukcja PDF. Klient dostaje konto administratora, ale kopia zapasowa i aktualizacje zostają po naszej stronie.
| Etap | Czas | Kto odpowiada | Efekt |
|---|---|---|---|
| Brief i cele | 2–4 dni | klient + wykonawca | dokument z celami, KPI, przykładami stron |
| Struktura i UX | 3–5 dni | wykonawca | mapa strony, lista podstron, ścieżki kontaktu |
| Design | 5–10 dni | wykonawca | projekt 2–3 podstron wzorcowych |
| Wdrożenie | 5–15 dni | wykonawca | WordPress, motyw, wtyczki, formularze |
| Treści | 5–20 dni | klient (+ korekta wykonawcy) | teksty, zdjęcia, tytuły i opisy SEO |
| Testy | 3–5 dni | oba zespoły | lista błędów i potwierdzenie poprawek |
| Publikacja | 1 dzień | wykonawca | DNS, SSL, przekierowania 301 |
| Szkolenie | 1–2 h | wykonawca | nagranie + instrukcja PDF |
Strona firmowa przestaje wystarczać w momencie, gdy sprzedaż zaczynasz obsługiwać ręcznie. Praktyczne sygnały: ponad 20–30 zapytań miesięcznie przez formularz i mail, katalog powyżej 20–30 pozycji z cenami, klienci zamawiający te same zestawy, oczekiwanie płatności online albo zaliczki, a także sytuacja, w której przepisywanie zamówień z maila zajmuje więcej niż 5 godzin tygodniowo. Jeśli któryś z tych punktów brzmi znajomo, sklep nie jest fanaberią — jest tańszy niż etat na przepisywanie danych.
Przejście na e-commerce zmienia warstwę techniczną. Hosting shared, który wystarczał stronie wizytówkowej, przy sklepie z 300 zamówieniami dziennie zaczyna się dusić: dochodzą sesje koszyka, transakcje bazodanowe, kolejki maili i generowanie faktur. Trzeba zaplanować VPS lub serwer dedykowany, cache z wyłączeniem koszyka i panelu klienta oraz kopie bazy częściej niż raz na dobę. Do tego dochodzi magazyn — stany, ceny i zamówienia muszą się zgadzać, bo sprzedaż produktu, którego nie ma, kosztuje więcej niż brak zamówienia.
Warstwa formalna: polityka prywatności i cookies, rejestr czynności przetwarzania, umowa powierzenia z hostingiem, odrębne zasady dla bramki płatniczej, informacja o prawie odstąpienia. Migrację ze starej platformy robi się z mapowaniem adresów 1:1 i przekierowaniami 301 w .htaccess — inaczej tracisz pozycje, które budowałeś latami; mechanikę opisuje artykuł o rebrandingu strony bez spadków SEO. Po wdrożeniu dodaj dane strukturalne produktu i oferty — listę typów obsługiwanych przez Google znajdziesz w dokumentacji danych strukturalnych Google Search Central — i obserwuj Search Console przez 2–3 miesiące.
| Sygnał w firmie | Co to znaczy technicznie |
|---|---|
| 20+ zapytań miesięcznie przez formularz | koszyk, płatności online, automatyczne potwierdzenia |
| Katalog 30+ produktów z cenami | baza produktów, kategorie, filtry, warianty |
| Powtarzalne zamówienia B2B | panel klienta, cenniki indywidualne, zamówienia wielokrotne |
| Potrzeba zaliczki lub płatności online | bramka płatnicza, obsługa zwrotów, faktury |
| Ręczne przepisywanie zamówień z maila | integracja z ERP albo eksport CSV i import zamówień |
Płatności dobiera się pod klienta, nie pod wygodę wykonawcy. Dla B2C w Polsce minimum to BLIK, karty i przelewy online w jednej bramce (Przelewy24, tPay, PayU) — klient nie chce wybierać trzech kanałów osobno. Dla B2B sensowniejszy bywa przelew tradycyjny z odroczonym terminem, proforma i płatność przy odbiorze; karta bywa dodatkiem. Przy sprzedaży zagranicznej dochodzi Stripe lub PayPal, obsługa wielu walut i silne uwierzytelnianie 3DS. Pułapka: prowizje i terminy wypłat zależą od umowy i wolumenu — nie zakładaj stawek z cennika publicznego, negocjuj przy obrotach.
Kurierzy to najczęściej InPost (Paczkomaty, API ShipX), DPD i DHL. Sensowna integracja znaczy: etykieta generowana z panelu sklepu, numer tracking w mailu do klienta, aktualizacja statusu przy nadaniu i doręczeniu. Ręczne wklejanie numerów przestaje działać przy 20 przesyłkach dziennie. Uważaj na mapę punktów odbioru, gabaryty i pobranie — źle skonfigurowane reguły kosztów to najczęstszy powód reklamacji.
Synchronizacja z ERP lub magazynem obejmuje stany, ceny i zamówienia. Pułapki: rozjazd stanów przy rezerwacjach w koszyku, ceny netto vs brutto, kursy walut, duplikaty zamówień przy ponowieniu webhooka. Zawsze wymagaj logów synchronizacji i alertu, gdy API nie odpowiada. Gotowa wtyczka wystarczy, gdy ERP ma standardowe API i jeden magazyn; własny moduł piszemy przy nietypowym API, wielu magazynach i cennikach B2B — punkt startowy to dokumentacja dla deweloperów PrestaShop. Pamiętaj, że synchronizacja w tle obciąża serwer; podstawy optymalizacji zebraliśmy w tekście o przyspieszaniu ładowania strony.
| Integracja | Co synchronizujemy | Typowa pułapka |
|---|---|---|
| Płatności (BLIK, karty, przelewy) | statusy transakcji, zwroty, faktury | brak obsługi zwrotów i ponawianych webhooków |
| Kurierzy (InPost, DPD, DHL) | etykiety, numery tracking, statusy przesyłek | status nie wraca do sklepu, klient dzwoni po informację |
| ERP / magazyn | stany, ceny, zamówienia | rozjazd stanów przy rezerwacjach i timeoutach API |
Trzy wskaźniki Google liczy z realnych wizyt, nie z testu na jednym komputerze. Progi „dobre” to:
Liczby dotyczą 75. percentyla wizyt. W PageSpeed Insights znajdziesz dwie sekcje: dane terenowe z raportu CrUX (ostatnie 28 dni ruchu) i test laboratoryjny Lighthouse. Wnioski wyciągaj z danych terenowych; jeśli strona ma mały ruch, CrUX zwróci brak danych i wtedy mierzysz lokalnie. Progi i metodologię opisuje dokumentacja web.dev — warto zajrzeć przed rozmową z wykonawcą, żeby nie dyskutować o wrażeniach.
SEO techniczne na starcie to zestaw, który klient sprawdzi sam w 15 minut: jedno H1 na podstronę i logiczne H2/H3, unikalny title do ok. 60 znaków, meta description, poprawny rel="canonical", sitemap.xml zgłoszony w Search Console, robots.txt bez przypadkowego Disallow: / (klasyka po migracji). Dodaj dane strukturalne: LocalBusiness dla firmy, Product i Offer dla sklepu.
Dostępność to też SEO, bo to ten sam kod. Minimum: kontrast 4,5:1 (3:1 dla dużego tekstu), alt opisujący treść, widoczny focus przy nawigacji Tab, menu działające z klawiatury. Przepisy wdrażające unijną dyrektywę EAA zaczęły w Polsce obowiązywać w 2025 r. i obejmują m.in. e-commerce — dla sklepów to wymóg, nie wolontariat. Konkretne kroki opisaliśmy w artykule o dostępności strony dla osób niepełnosprawnych.
Pułapka „ładna, ale wolna” kosztuje najwięcej. Slider z sześcioma zdjęciami po 800 kB, wideo 4 MB w tle, 25 wtyczek i brak cache na hostingu to LCP na poziomie 4–5 s. Użytkownik nie czeka na animację. Zacznij od kompresji obrazów do WebP i limitu wtyczek — rozpisaliśmy to w materiale o tym, jak przyspieszyć ładowanie strony.
| Wskaźnik | Próg „dobry” | Co najczęściej psuje | Gdzie sprawdzić |
|---|---|---|---|
| LCP | poniżej 2,5 s | duży obraz hero, brak cache, słaby hosting | PageSpeed Insights → dane terenowe |
| INP | poniżej 200 ms | ciężkie skrypty, slidery, widgety czatu | PageSpeed Insights, DevTools → wydajność |
| CLS | poniżej 0,1 | banner bez zarezerwowanego miejsca, fonty bez font-display | PageSpeed Insights, Layout Shift w DevTools |
Wdrożenie kończy się odbiorem prac, nie kończy się odpowiedzialność. Zakres utrzymania, który warto mieć na piśmie:
SLA to nie „reagujemy szybko”. To dwa różne czasy: reakcja (kiedy człowiek potwierdzi zgłoszenie) i naprawa (kiedy strona znowu działa). Osobno ustal kanały zgłoszeń (mail, telefon, formularz) i okna serwisowe — np. aktualizacje w środy 2:00–5:00, z informacją do klienta dzień wcześniej.
| Priorytet | Przykład | Czas reakcji | Czas naprawy |
|---|---|---|---|
| Krytyczny | strona nie działa, koszyk nie przyjmuje zamówień | 1 h | do 4 h |
| Wysoki | błąd płatności, brak maili z formularza | 4 h w dni robocze | do 8 h |
| Średni | błędny link, literówka, rozjechany layout na mobile | 1 dzień roboczy | do 3 dni |
| Niski | zmiana zdjęcia, nowa podstrona | 3 dni robocze | do 10 dni |
Backup: liczy się odtworzenie, nie posiadanie pliku. Trzymaj się zasady 3-2-1 — trzy kopie, dwa nośniki, jedna poza serwerem (S3, Backblaze, inny host). Raz na kwartał zrób test: odtwórz kopię na stagingu i zmierz, ile to zajęło. Jeśli nikt tego nie robił, nie masz backupu, tylko archiwum. Procedurę rozpisaliśmy w poradniku o kopii zapasowej i disaster recovery, a skrót dla WordPressa w tekście o błyskawicznym przywracaniu strony z kopii.
Alerty. UptimeRobot czy StatusCake w płatnym planie sprawdzi stronę co minutę; darmowe często co 5 minut. Alert ma iść SMS-em do osoby dyżurnej, nie na skrzynkę, której nikt nie czyta w nocy. Gdy strona padnie o 2:00: sprawdź status hostingu, potem logi, w razie potrzeby włącz tryb serwisowy i odtwórz kopię. Nie odtwarzaj całego serwera, jeśli padła jedna wtyczka.
| Czerwona flaga | Jak sprawdzić | Co wpisać w umowie |
|---|---|---|
| Ukryte koszty licencji | poproś o listę wtyczek premium i wskaż, na czyim koncie są licencje | kto opłaca licencje i odnowienia; stawka za prace dodatkowe |
| Brak dostępu do kodu i serwera | zażądaj danych hostingu, DNS i repozytorium jeszcze przed startem | przekazanie dostępów i praw do kodu w 5 dni od odbioru końcowego |
| Brak stagingu | poproś o adres kopii testowej z noindex i basic auth | staging w zakresie wdrożenia oraz przy aktualizacjach |
| Brak szkolenia | zapytaj, kto zmieni zdjęcie i tekst po wdrożeniu | 1–2 h szkolenia i dostępy do edycji treści |
Wycena bez zakresu prac — klient porównuje kwoty, a nie projekty.
Jak wykryć: W ofercie nie ma listy podstron, liczby integracji ani szacowanej liczby godzin. Jest tylko cena końcowa.
Jak naprawić: Poproś o rozbicie na etapy: projekt, wdrożenie, treści, testy, szkolenie. Dopiero wtedy dwie oferty da się porównać.
Treści dostarczane na końcu projektu.
Jak wykryć: Dwa tygodnie przed planowaną publikacją nie ma tekstów ani zdjęć, a prace stoją w miejscu.
Jak naprawić: Ustal słownik treści z osobą odpowiedzialną po stronie klienta i termin na 2 tygodnie przed startem. Brak treści to najczęstszy powód przesunięcia publikacji.
Brak przekierowań 301 przy migracji na nową stronę.
Jak wykryć: Nowy serwis ma inne adresy URL niż stary, a nikt nie wspomniał o mapie przekierowań.
Jak naprawić: Przed publikacją przygotuj listę starych i nowych adresów, wdróż przekierowania 301 i sprawdź, czy kluczowe podstrony mają odpowiedniki.
Zbyt wiele wtyczek — każda to osobna subskrypcja i ryzyko konfliktu.
Jak wykryć: Stack rośnie, bo „jeszcze jedna funkcja”. W panelu jest kilkadziesiąt wtyczek, część nieaktywnych.
Jak naprawić: Zostaw te, które robią coś, czego nie da się zrobić kilkoma linijkami kodu. Reszta to dług techniczny i stały koszt utrzymania.
Klient nie jest właścicielem domeny i hostingu.
Jak wykryć: Dane rejestracyjne domeny są na wykonawcę albo na jego konto w panelu hostingowym.
Jak naprawić: Przenieś domenę i hosting na dane firmowe klienta i przekaż mu dostępy. To zabezpieczenie na wypadek zmiany wykonawcy.
Brak testów na środowisku staging i na telefonach.
Jak wykryć: Strona jest pierwszy raz otwierana dopiero po publikacji, na produkcji, przez przypadkowe osoby.
Jak naprawić: Testuj na kopii: formularz, menu, numer telefonu, płatności, widok na Androidzie i iPhonie. Publikuj po pisemnej akceptacji.
Strona firmowa w 2025 to projekt na 2–6 tygodni i budżet od kilku do kilkunastu tysięcy złotych — wszystko zależy od zakresu, treści i integracji. Największe ryzyko nie leży w cenie, ale w braku ustaleń: kto dostarcza treści, kto jest właścicielem domeny i jak wygląda odbiór prac na stagingu. Zapisz te punkty w umowie i zweryfikuj je przed startem, a wycena przestanie być loterią. Sklep traktuj jako osobny etap — wracaj do niego, gdy pojawią się powtarzalne zamówienia i płatności online.
Orientacyjne widełki rynkowe w Polsce: prosty landing (1–3 sekcje) to 1,5–4 tys. zł, strona firmowa 5–10 podstron to 4–12 tys. zł, rozbudowany serwis z blogiem to 10–25 tys. zł, a strona z integracjami (płatności, CRM, ERP) startuje od 15 tys. zł i bywa droższa. Do tego dochodzą koszty stałe: domena (kilkadziesiąt złotych rocznie), hosting (od kilkuset do kilku tysięcy złotych rocznie) i licencje wtyczek. Te liczby wymagają potwierdzenia indywidualną wyceną — zakres prac zmienia je najmocniej.
Realistycznie 2–6 tygodni od akceptacji briefu do publikacji. Najczęściej opóźniają nie prace techniczne, ale treści: brak tekstów, zdjęć i decyzji po stronie klienta. Jeśli masz gotowe materiały i jasno określony zakres, dwa tygodnie są osiągalne; jeśli treści dopiero powstają, dolicz 2–3 tygodnie.
WordPress wygrywa, gdy treści edytuje jedna lub kilka osób, potrzebujesz bloga i chcesz wystartować w rozsądnym budżecie. Dedykowane lub headless rozwiązanie ma sens przy dużej skali, nietypowej logice biznesowej albo wysokich wymaganiach wydajnościowych. Praktyczne kryterium: policz osoby, które będą edytować treści, i sprawdź, jak często. Jeśli to jedna osoba i kilka aktualizacji w miesiącu, WordPress wystarczy.
Najlepsze efekty daje podział: Ty dajesz wiedzę ekspercką (usługi, ceny, realizacje), wykonawca porządkuje to w strukturę i redaguje. Jeśli teksty pisze klient, trzeba z góry ustalić liczbę znaków na podstronę i termin. Najczęstsza przyczyna opóźnień to brakujące treści na dwa tygodnie przed planowaną publikacją.
Gdy zapytania ofertowe zamieniają się w powtarzalne zamówienia, masz katalog produktów z cenami i chcesz przyjmować płatności online. Sklep to inny hosting, inne wymagania wydajnościowe i dodatkowe obowiązki (RODO, regulamin, polityka zwrotów). Część firm startuje ze stroną i przechodzi na PrestaShop lub WooCommerce dopiero po zebraniu pierwszych zamówień.
Sama zmiana wyglądu nie szkodzi — szkodzi brak przekierowań 301 ze starych adresów URL na nowe i utrata treści, które już rankują. Przed startem przygotuj mapę adresów i sprawdź, czy kluczowe podstrony mają odpowiedniki. Więcej o tym, jak przeprowadzić zmianę bez spadków, piszemy w artykule Rebranding strony internetowej: kiedy i jak bez spadków SEO.
Nie wierz deklaracjom — przetestuj staging w PageSpeed Insights i sprawdź raport w Google Search Console. Kluczowe są Core Web Vitals, zwłaszcza LCP poniżej 2,5 s na telefonie; Google opisuje te metryki w dokumentacji Search Central. W praktyce szybkość zależy od obrazków, liczby wtyczek i hostingu, a nie od samego szablonu. Konkretne triki zebraliśmy w tekście Jak przyspieszyć ładowanie strony.
Jeśli chcesz porównać zakres z budżetem, opisz krótko, co ma robić strona i kto będzie ją edytował — odpowiemy konkretną wyceną i terminem, bez pakietów „dla każdego”.