Zapytanie „gdzie założyć sklep internetowy” miesza trzy niezależne decyzje: model sprzedaży (SaaS, open source, marketplace), miejsce hostingu i formalności. Jeśli zaczniesz od promocji na platformie, po pół roku możesz płacić nie za sklep, a za migrację. Poniżej znajdziesz kolejność tych decyzji oraz kryteria i liczby, które pozwalają podjąć je świadomie. Szerszy kontekst zbieramy w sekcji Sklepy internetowe, a porównanie wariantów w artykule Jaki sklep internetowy wybrać.

„Gdzie założyć sklep internetowy” to tak naprawdę trzy pytania

Zapytanie „gdzie założyć sklep internetowy” wygląda jak jedno pytanie, ale w praktyce trzeba podjąć trzy niezależne decyzje. Ich kolejność nie jest dowolna — każda zamyka część drogi odwrotu.

Decyzja 1: model sprzedaży. SaaS, open source albo marketplace. To wybór, który ustala koszt stały i to, czy masz dostęp do kodu oraz do danych klientów. Zmiana modelu po roku oznacza migrację: przepisanie treści, zdjęć, kategorii i historii zamówień.

Decyzja 2: infrastruktura. Gdzie fizycznie stoi sklep: hosting współdzielony, VPS czy chmura. Przy SaaS nie wybierasz nic — serwer dostajesz w pakiecie i nie masz na niego wpływu. Przy open source to twoja decyzja i twój koszt.

Decyzja 3: formalności. JDG czy spółka, przekroczenie 200 000 zł obrotu i obowiązkowy VAT, regulamin sklepu, polityka prywatności, umowy powierzenia z dostawcami. Bez tego sklep bywa nielegalny, choć technicznie działa.

Odwrotna kolejność — najpierw formalności, potem „gdzie taniej”, a model na końcu — kończy się zwykle migracją po pół roku. Klient wybiera marketplace, bo tam jest ruch, po czym okazuje się, że nie ma adresów e-mail kupujących i nie może wysłać newslettera.

Sygnały ostrzegawcze, że wybierasz w złej kolejności:

Zapamiętaj jedno zdanie: platforma decyduje o koszcie stałym, hosting o wydajności, a prawo o legalności. Tych trzech rzeczy nie rozwiąże jeden kreator. Jeśli chcesz przejść przez nie po kolei, rozpisaliśmy je w materiale o tym, jakie decyzje podjąć przed startem sklepu.

SaaS, open source czy marketplace — porównanie trzech modeli

SaaS (Shoper, IdoSell, RedCart, Sky-Shop, Shopify, Selly) zaczyna się od kilkudziesięciu złotych miesięcznie i daje działający panel w kilka dni. Cena ma jednak drugą stronę: nie masz kodu, nie przeniesiesz sklepu na inny serwer, a eksport danych bywa ograniczony do plików CSV. Niestandardowe integracje — wycena B2B, konfigurator, nietypowa logika koszyka — rozbijają się o okrojone API albo są w ogóle niemożliwe.

Open source (WooCommerce na WordPressie, PrestaShop) daje pliki, bazę i pełną kontrolę. Licencja kosztuje 0 zł, ale utrzymanie już nie: hosting, wdrożenie, aktualizacje bezpieczeństwa, kopie zapasowe i testy po każdej aktualizacji. Jeśli robi to firma zewnętrzna, licz się z kilkoma tysiącami złotych rocznie — dopiero wtedy porównuj to z abonamentem SaaS. Opis wtyczek i konfiguracji znajdziesz w dokumentacji WooCommerce.

Marketplace (Allegro, Empik Marketplace, Erli, Amazon.pl) daje ruch od pierwszego dnia i prowizje od 5 do 15% zależnie od kategorii. Nie masz relacji z klientem: żadnego adresu e-mail, żadnej historii poza platformą. Do tego ryzyko zawieszenia konta — jeden nieudany okres przedświąteczny i sprzedaż staje, a odwołanie trwa tygodniami.

Dopasowanie jest dość mechaniczne: sklep do około 200 zamówień miesięcznie bez niestandardów → SaaS. Sprzedaż B2B, integracja z ERP, tysiące SKU i własne procesy → open source. Marketplace traktuj jako kanał dodatkowy, nigdy jako jedyny. Jak uporządkować tę decyzję, opisujemy w artykule o wyborze sklepu internetowego krok po kroku.

ModelPrzykładyKoszt startowyGdzie boli
SaaSShoper, IdoSell, RedCart, Sky-Shop, Shopify, Sellyod kilkudziesięciu zł/mies.brak własności kodu, ograniczone integracje, zależność od dostawcy
Open sourceWooCommerce na WordPressie, PrestaShop0 zł licencji + hosting i wdrożenieutrzymanie, aktualizacje bezpieczeństwa, odpowiedzialność po twojej stronie
MarketplaceAllegro, Empik Marketplace, Erli, Amazon.plopłata za konto i prowizja od sprzedażyprowizje 5–15%, brak danych o kliencie, ryzyko zawieszenia konta

Gdzie postawić sklep: hosting współdzielony, VPS czy chmura

Hosting decyduje o tym, jak szybko sklep odpowiada i co się stanie, gdy ruch wzrośnie. Trzy warianty mają różne progi wejścia i różne progi wyjścia.

Hosting współdzielony (kilkanaście–kilkadziesiąt zł/mies.). Na jednym serwerze stoi kilkadziesiąt lub kilkaset stron. Na start z kilkudziesięcioma zamówieniami w miesiącu to wystarczy. Przestaje wystarczać przy kilkuset zamówieniach dziennie i przy integracjach: synchronizacja z ERP, zadania generujące pliki XML dla porównywarek, masowa aktualizacja stanów. Zapytania do bazy zaczynają wtedy czekać w kolejce i rośnie TTFB.

VPS (ok. 50–250 zł/mies.). Dostajesz własne zasoby i kontrolę nad konfiguracją: PHP-FPM, liczbą workerów, cache. Ale aktualizacje systemu, firewall, monitoring i kopie zapasowe są po twojej stronie — albo po stronie wykonawcy, z którym podpisujesz umowę na utrzymanie.

Chmura (AWS, Hetzner Cloud, OVH). Skalowanie, snapshoty, kopie w innej lokalizacji. Ma sens, gdy ruch jest skokowy: Black Friday, kampanie e-mailowe, sezon.

RODO i lokalizacja serwera. Dane klientów powinny być przetwarzane na podstawie umowy powierzenia. Preferuj centra w Polsce lub w UE — serwer poza EOG oznacza dodatkową dokumentację i ryzyko prawne.

Minimalne parametry dla WooCommerce i PrestaShop: dysk NVMe, min. 2 vCPU i 4 GB RAM przy kilkunastu wtyczkach, PHP 8.2+, MariaDB 10.6+. Przed podpisaniem umowy zmierz TTFB i czas renderowania na stronie demo dostawcy i porównaj wynik ze wskazówkami z dokumentacji Core Web Vitals. Różnice między tanim a dobrym hostingiem widać dopiero po roku, gdy dojdzie utrzymanie sklepu na WordPressie.

WariantTypowy koszt mies.Kiedy wystarczaKiedy przestaje wystarczać
Hosting współdzielonykilkanaście–kilkadziesiąt złstart, do kilkudziesięciu zamówień/mies.kilkaset zamówień dziennie, integracje z ERP i porównywarkami
VPSok. 50–250 złrosnący sklep z własnymi integracjamibrak osoby odpowiedzialnej za aktualizacje i backupy
Chmurazależnie od zużycia zasobówskokowy ruch, wiele środowisk, sezonowośćbrak budżetu i kompetencji do zarządzania kosztami

Formalności: gdzie zarejestrować sklep i jak nie złamać przepisów

Postawienie sklepu na WooCommerce czy PrestaShop nie jest jeszcze legalnym rozpoczęciem sprzedaży. Kolejność jest zwykle taka: firma, PKD, VAT, dokumenty na stronie — dopiero potem pierwsze zamówienie.

Te kroki wpisz do harmonogramu startu sklepu — najczęstszy błąd to uruchomienie sprzedaży z brakującym regulaminem albo bez formularza odstąpienia.

FormalnośćGdzieKiedy
PKD 47.91.ZCEIDG (JDG) lub KRS (spółka)przed pierwszą sprzedażą
Rejestracja VATurząd skarbowy / zgłoszenie onlineprzed przekroczeniem progu albo gdy brak zwolnienia
Regulamin + obowiązek informacyjnywłasna strona sklepuprzed uruchomieniem
Polityka prywatności, RCP, banner cookiesstrona + dokumentacja wewnętrznaprzed zbieraniem danych
OSS dla sprzedaży do UEurzęd skarbowyprzed przekroczeniem progu sprzedaży wysyłkowej

Kryteria wyboru: jak dopasować miejsce startu do Twojej firmy

Zamiast porównywać cenniki, odpowiedz najpierw na pięć pytań. Odpowiedzi wskazują wariant szybciej niż jakiekolwiek zestawienie funkcji.

Punkt przegięcia jest praktyczny: powyżej ~500–1000 SKU albo przy integracji z magazynem abonament i dodatki w SaaS zaczynają kosztować więcej niż open source z płatną opieką. Zakres modyfikacji po stronie kodu opisuje dokumentacja PrestaShop dla deweloperów — warto ją przejrzeć, jeśli planujesz nietypowe procesy.

Kanał pozyskania też zawęża wybór: sprzedajesz z reklam i treści → potrzebujesz własnego sklepu z pełną kontrolą nad SEO i danymi klientów; sprzedajesz głównie z polecenia i ceną → marketplace na start da ruch, ale kosztem marży i bazy klientów.

Szersze porównanie wariantów znajdziesz w artykule jaki sklep internetowy wybrać, a materiały o wdrożeniach zbieramy w sekcji sklepy internetowe.

Twoja sytuacjaRekomendowany startDlaczego
do 200 SKU, do 50 zamówień/mies., brak osoby technicznejSaaS + wsparcie wykonawcyuruchomienie w dniach, brak utrzymania po Twojej stronie
200–500 SKU, 50–300 zamówień/mies., własny marketingopen source (WooCommerce/PrestaShop) z opiekąkontrola nad treścią i danymi, przewidywalny koszt roczny
powyżej 1000 SKU lub integracja ERP/WMSopen source + SLASaaS przestaje być tańszy, potrzebne niestandardowe integracje
sprzedaż z polecenia, niski wolumen, brak czasumarketplace na startruch bez budowania sklepu, ale prowizja i brak własnej bazy

Ile to realnie kosztuje: widełki w złotówkach zamiast „to zależy”

Koszt startu dzieli się na jednorazowy i stały. Pomylenie tych dwóch kategorii to najczęstszy błąd w budżetowaniu.

Dlatego wycena powinna być sumą godzin i zakresu, nie liczbą z sufitu. Rozbicie kosztów na WordPressie opisujemy w artykule ile kosztuje sklep internetowy WordPress.

ElementModel SaaSOpen source z opieką
Startkilkadziesiąt–kilkaset zł/mies. abonamentu8–20 h (prosty sklep), 40–120 h (integracje)
Płatności1–2,5% od transakcji1–2,5% od transakcji
Hosting i domenaw abonamenciekoszt roczny, zależny od ruchu i liczby SKU
Wtyczki/modułyzwykle w planielicencje roczne za moduły płatne
Utrzymaniew abonamencieroczna opieka techniczna — stały koszt miesięczny

Pułapki przy wyborze miejsca na sklep — 7 rzeczy, które kosztują najwięcej

Najdroższe pomyłki przy wyborze miejsca na sklep nie dotyczą wyglądu szablonu, tylko umowy i architektury. W firmach, które trafiają do nas po nieudanym starcie, powtarza się siedem scenariuszy.

Kolejność tych decyzji i porównanie wariantów opisujemy w sekcji Sklepy internetowe.

PułapkaSygnał ostrzegawczyJak sprawdzić przed startem
Darmowy rok w SaaSCena startowa 0 zł, brak cennika po okresie promocyjnymPoproś o cennik na 24 miesiące i wykonaj eksport na koncie testowym
Brak eksportu danychEksport tylko na wniosek supportuZrób eksport produktów, zamówień i klientów w CSV oraz zrzut SQL
Hosting dzielonyBrak informacji o limitach CPU i IOPSTest k6 na koszyku z 200 pozycjami, pomiar TTFB i czasu odpowiedzi
API poza UEBrak nazwy regionu serwera w dokumentacjiUstal lokalizację endpointu i sprawdź umowę powierzenia oraz podstawę transferu
Integracja doklejona na końcuKurier i ERP poza zakresem pierwszego etapuWpisz integracje do zakresu etapu 1 z listą pól do mapowania
Brak testu restoreDostawca pokazuje tylko plik backupuOdtwórz kopię na staging i porównaj liczbę zamówień oraz produktów
Ukryte limity SaaSLimity w regulaminie, nie w cennikuZapytaj o limit SKU, API na godzinę i koszt dodatkowego administratora

Lista kontrolna przed startem: 12 punktów do przejścia

Checklista domyka trzy obszary: model sprzedaży, infrastrukturę i formalności. Traktuj ją jak warunek odbioru — punkt bez spełnionego kryterium „gotowe” nie jest skończony, nawet jeśli wygląda na zrobiony. Kolumna „kto” rozstrzyga najczęstszy spór: właściciel sklepu odpowiada za decyzje, treści i dostępy, wykonawca techniczny za konfigurację i dowody.

Trzy punkty warto domknąć przed podpisaniem umowy, bo później kosztują najwięcej. Eksport danych: wykonaj go raz na koncie testowym, zanim wpłacisz pierwszą fakturę. Płatności: nie kończ na konfiguracji — zrób transakcję testową i pełny zwrot, a wynik zapisz jako zrzut ekranu w dokumentacji. Kopie zapasowe: poproś o odtworzenie kopii na stagingu, nie o potwierdzenie, że backup „działa”.

Domenę i certyfikat SSL rejestruj na dane firmy, nie wykonawcy — to najczęstsza przyczyna blokady przy zmianie agencji. Monitoring ustaw na dwa zdarzenia: błąd 5xx na stronie sklepu i porzucenie płatności powyżej ustalonego progu. Dokumentacja wdrożenia to nie instrukcja obsługi sklepu, a wykaz dostępów, wtyczek, wersji i wykonanych testów. Porównanie wariantów modelu znajdziesz w artykule Jaki sklep internetowy założyć: decyzje przed startem.

PunktKryterium „gotowe”Kto odpowiada
Model sprzedażyWybrany SaaS, open source lub marketplace z wpisaną ścieżką wyjściaWłaściciel sklepu
HostingParametry CPU, RAM, IOPS potwierdzone testem wydajnościWykonawca techniczny
DomenaZarejestrowana na dane firmy, auto-odnawianie włączone, dostępy w rękach właścicielaWłaściciel sklepu
SSLCertyfikat aktywny, wymuszone HTTPS, brak mixed content w konsoli przeglądarkiWykonawca techniczny
PłatnościWykonana transakcja testowa i udana operacja zwrotuWykonawca techniczny
KurierzyPobrane etykiety testowe i poprawnie naliczony koszt dostawyWykonawca techniczny
RODOPolityka prywatności, rejestr czynności, umowy powierzenia z podwykonawcamiWłaściciel sklepu
RegulaminRegulamin i zasady zwrotów widoczne przed koszykiemWłaściciel sklepu
Kopie zapasoweWykonany test restore na stagingu z porównaniem liczby zamówieńWykonawca techniczny
MonitoringAlerty na błędy 5xx i na porzucenie płatnościWykonawca techniczny
Test koszykaZamówienie od pustego koszyka do potwierdzenia na desktopie i telefonieWłaściciel sklepu
Dokumentacja wdrożeniaLista dostępów, wtyczek, wersji i wykonanych testówWykonawca techniczny

Kiedy wybrać open source zamiast SaaS — i jak to wdrożyć bez utknięcia

Własny sklep na PrestaShop lub WooCommerce przestaje być droższą opcją, gdy pojawia się choć jeden z trzech sygnałów: integracja z ERP (Subiekt, Comarch, WMS), niestandardowy proces zamówienia (B2B, wyceny, indywidualne ceny dla kontrahenta) albo katalog liczący tysiące SKU z wariantami i stanami magazynowymi.

W takich przypadkach SaaS wymusza obejścia: ręczne przepisywanie zamówień do ERP, ceny na zapytanie obsługiwane mailowo, limity API blokujące synchronizację stanów. Open source pozwala dopisać logikę tam, gdzie faktycznie potrzebujesz, i trzymać dane u siebie. Punktem wyjścia jest dokumentacja techniczna: PrestaShop Developer Documentation opisuje strukturę modułów i hooków, na których opiera się taka praca.

Harmonogram, który się sprawdza: środowisko staging → konfiguracja sklepu i szablonu → integracje (płatności, kurierzy, ERP) → testy zamówień i wydajności → migracja na produkcję → opieka po starcie. Praca z jednym deweloperem bez pośredników skraca czas decyzji i obniża koszt koordynacji — nie ma przekazywania ustaleń między podwykonawcami.

SLA wpisz do umowy jako część zakresu, nie jako dodatek: czas reakcji na awarię krytyczną, godziny wsparcia, częstotliwość i dostępność kopii zapasowych. Przy SaaS zostaniesz wtedy, gdy nie masz osoby technicznej, nie potrzebujesz integracji, a sklep sprzedaje kilkaset pozycji miesięcznie. Koszty takiego wdrożenia rozkładamy w artykule Ile kosztuje sklep internetowy WordPress — koszty i zakres.

SygnałDlaczego SaaS nie wystarczaCo to znaczy w praktyce
Integracja z ERP lub SubiektemBrak dostępu do bazy i harmonogramu synchronizacjiWymiana stanów i zamówień co 15–30 minut po API lub pliku
Niestandardowy proces zamówieniaLogika koszyka jest zamkniętaWyceny, indywidualne ceny i progi rabatowe dla kontrahentów
Tysiące SKULimity SKU i API w planach abonamentowychImport z CSV oraz przebudowa indeksów wyszukiwania i filtrów

Najczęstsze błędy i jak je wykryć

Wybór platformy na podstawie promocji na pierwszy rok

Jak wykryć: W Twoim zestawieniu nie ma pozycji „koszt 3 lat”, a jedynym argumentem za platformą jest darmowe 12 miesięcy albo rabat na start.

Jak naprawić: Policz koszt 36 miesięcy: abonament, dodatki (integracje, szablony, moduły), prowizje oraz koszt wyjścia. Jeśli po dwóch latach cena rośnie, a Ty nie wiesz, w jakim formacie dostaniesz eksport bazy — to nie promocja, tylko koszt przeniesienia.

Zakup subskrypcji SaaS przed sprawdzeniem potrzebnych integracji

Jak wykryć: Firma ma ERP, magazyn albo system kurierski, a przy podpisywaniu umowy nikt nie sprawdził dokumentacji API i limitów zapytań.

Jak naprawić: Najpierw lista integracji obowiązkowych (płatności, kurierzy, magazyn, faktury, ERP), potem weryfikacja API u dostawcy. Jeśli integracji nie da się zrobić standardowo, zapytaj o koszt i termin prac po stronie wykonawcy.

Stawianie WooCommerce lub PrestaShop na najtańszym hostingu współdzielonym

Jak wykryć: TTFB na karcie produktu przekracza kilkaset milisekund, hosting ma limity CPU bez możliwości ich podniesienia, brak SSH i brak kontroli nad wersją PHP i MariaDB.

Jak naprawić: Przenieś sklep na VPS albo chmurę. Realne minimum dla WooCommerce/PrestaShop z kilkudziesięcioma wtyczkami: dysk NVMe, 2 vCPU, 4 GB RAM, PHP 8.2+, MariaDB 10.6+. Efekt sprawdzaj na Core Web Vitals, nie na deklaracjach sprzedawcy.

Traktowanie postawienia sklepu jako rozpoczęcia legalnej sprzedaży

Jak wykryć: Sklep działa, a na stronie nie ma NIP-u, adresu firmy, regulaminu ani informacji o prawie odstąpienia od umowy w terminie 14 dni.

Jak naprawić: Uzupełnij obowiązek informacyjny: dane firmy, NIP, adres, kontakt, regulamin, zasady reklamacji i zwrotów. Formularz odstąpienia od umowy dla konsumenta to nie dodatek, a wymóg. Skonsultuj treści z prawnikiem — szablony z internetu rzadko pasują do konkretnego modelu sprzedaży.

Zastąpienie własnego sklepu marketplace bez planu na dane klientów

Jak wykryć: Cała sprzedaż idzie przez Allegro, Empik Marketplace, Erli albo Amazon.pl, a Ty nie masz bazy e-mailowej kupujących ani wpływu na to, kiedy konto zostanie zawieszone.

Jak naprawić: Traktuj marketplace jako kanał dodatkowy, nie jedyny. Prowizje rzędu 5–15% i brak relacji z klientem to koszt, który rośnie razem z obrotem. Uruchom własny sklep na tych samych SKU i przenoś klientów stopniowo, choćby przez kartki dołączane do paczek.

Brak umowy powierzenia i brak wiedzy, gdzie stoi serwer z danymi klientów

Jak wykryć: Nie wiesz, w jakim kraju znajduje się centrum danych dostawcy, kto ma dostęp do danych i czy podpisałeś umowę powierzenia przetwarzania.

Jak naprawić: Zapytaj dostawcę o lokalizację serwerów i o umowę powierzenia — preferuj centra w Polsce lub w UE. Zasada jest prosta: dane klientów mają być przetwarzane zgodnie z umową powierzenia, a Ty musisz umieć to wykazać, nie tylko założyć.

Lista kontrolna do odklikania

Podsumowanie

Kolejność ma znaczenie: model sprzedaży, potem infrastruktura, na końcu formalności. Platforma decyduje o koszcie stałym, hosting o wydajności, a prawo o legalności — żadnej z tych rzeczy nie rozwiążesz jednym klikiem. Jeśli wybierzesz odwrotnie, po pół roku zapłacisz za migrację i przepisanie integracji. Zacznij od policzenia SKU, zamówień i integracji, a dopiero potem porównuj cenniki. Pomocny będzie też artykuł Jak założyć sklep internetowy: organizacja, koszty, harmonogram.

Najczęściej zadawane pytania

Czy wystarczy konto na Allegro, żeby zacząć sprzedawać?

Na start ruch z marketplace bywa szybszy niż z nowego sklepu, ale płacisz za niego prowizją rzędu 5–15% i utratą relacji z klientem — nie masz jego danych, nie decydujesz o komunikacji i nie kontrolujesz ryzyka zawieszenia konta. Marketplace sprawdza się jako kanał dodatkowy, równoległy do własnego sklepu. Jeśli to Twój jedyny kanał, budujesz wartość na cudzym gruncie.

Kiedy wybrać SaaS, a kiedy open source?

Sklep do ok. 200 zamówień miesięcznie, bez niestandardowych integracji, najlepiej obsłuży SaaS — startujesz w kilkadziesiąt złotych miesięcznie i nie utrzymujesz serwera. Open source (WooCommerce na WordPressie, PrestaShop) wybierz przy sprzedaży B2B, integracji z ERP, tysiącach SKU i potrzebie pełnej kontroli nad kodem i danymi. W open source pamiętaj, że hosting i aktualizacje bezpieczeństwa są po Twojej stronie — to stały koszt, nie jednorazowy.

Czy muszę mieć firmę, żeby założyć sklep internetowy?

W praktyce tak — regularna sprzedaż to działalność gospodarcza, a nie okazjonalna. Najczęstszy wybór to jednoosobowa działalność w CEIDG z PKD 47.91.Z dla sprzedaży detalicznej przez internet. Konkretną formę i moment rejestracji skonsultuj z księgowym, bo zależą od skali i planów podatkowych.

Jak sprawdzić hosting sklepu przed zakupem?

Poproś o stronę demo i zmierz na niej TTFB oraz czas renderowania karty produktu z galerią — nie wierz deklaracjom z cennika. Zweryfikuj parametry: dysk NVMe, min. 2 vCPU i 4 GB RAM, PHP 8.2+, MariaDB 10.6+. Zapytaj o lokalizację centrum danych, umowę powierzenia i to, kto wykonuje kopie zapasowe.

Czy dane klientów mogą być przetwarzane poza UE?

Mogą, ale nie domyślnie i nie bez zabezpieczeń. Dane klientów powinny być przetwarzane zgodnie z umową powierzenia, a Ty musisz umieć wskazać, gdzie i przez kogo są przechowywane. Dla małego i średniego sklepu najprostsza ścieżka to centrum danych w Polsce lub w UE — mniej dokumentacji i mniej pytań od klientów.

Czy platformę można zmienić później?

Można, ale koszt rośnie z każdym miesiącem: dochodzą dane zamówień i klientów, pozycje w wyszukiwarce, integracje i wtyczki. Migracja po pół roku pracy to najczęstszy skutek wyboru w odwrotnej kolejności — najpierw promocja, potem model. Dlatego decyzję o modelu podejmij przed wyborem hostingu i formalności.

Od czego zacząć, jeśli sprzedaję już na Allegro i chcę własny sklep?

Zacznij od liczb: liczba SKU, zamówień miesięcznie, średnia wartość koszyka i prowizje, które oddajesz. Potem ustal model sprzedaży, dobierz hosting pod realne obciążenie i dopiero na końcu domknij formalności. To ta sama kolejność, co dla sklepu od zera — tylko punkt startowy masz lepszy, bo znasz już swoich klientów.

Jeśli chcesz przejść te trzy decyzje w jednym miejscu — z policzonym kosztem 3 lat i listą integracji — napisz do nas. Zajmujemy się wdrożeniami PrestaShop i WooCommerce, migracjami i serwerami, więc powiemy wprost, kiedy SaaS wystarczy, a kiedy zaczyna kosztować więcej niż open source. Zobacz też Sklepy internetowe.

Źródła i materiały