SEO techniczne i optymalizacja szybkości w sklepie to praca w konkretnej kolejności: najpierw indeksacja i architektura, na końcu wydajność. Jeśli zaczniesz od wtyczki do cache, możesz przyspieszyć adresy, których Google i tak nie indeksuje. Poniżej znajdziesz część organizacyjną: najczęstsze błędy w prowadzeniu takich prac, checklistę do odhaczenia i odpowiedzi na pytania, które słyszymy od właścicieli sklepów z okolic Szczebrzeszyna. Sam proces planowania rozpisaliśmy w materiale o SEO technicznym i szybkości w Zamościu.

Co w praktyce oznacza SEO techniczne dla sklepu z okolic Szczebrzeszyna

Właściciele sklepów często mówią „mamy SEO” i mają na myśli wtyczkę, w której ktoś wpisał meta title. Praca techniczna dzieli się na trzy warstwy i przestawienie ich kolejności to najdroższy błąd, bo płacisz za szybkość adresów, których Google nie widzi.

Przykład lokalny: sklep z dostawą na Szczebrzeszyn, Zamość i Zwierzyniec. Naturalny odruch to wygenerować kilkanaście podstron „dostawa + miasto”. Efekt jest odwrotny do zamierzonego – powstaje seria stron z jednym akapitem, tym samym opisem i bez linków przychodzących, czyli klasyczny thin content. Lepiej zrobić jedną podstronę „obszar i warunki dostawy” z realnymi danymi: koszt kuriera, czas, próg darmowej dostawy, mapa zasięgu – i wzmocnić ją linkami z kategorii głównej. Ta jedna strona zbiera sygnał z trzech miejscowości, zamiast rozbijać go na kilkanaście słabych adresów. Kolejność planowania takich prac rozpisaliśmy w materiale o SEO technicznym i szybkości w Zamościu – plan działania.

ObjawPrawdopodobna warstwaGdzie to sprawdzić
Produkt nie pojawia się w GoogleIndeksacjaSearch Console → „Sprawdzenie adresu URL”, raport „Strony”
Kategoria ma tysiące URL-i przy 300 produktachIndeksacja / architekturaRaport „Strony” + audyt parametrów filtrów
Strona ładuje się 6 s, rosną odrzuceniaWydajnośćRaport „Core Web Vitals”, dane terenowe
Po zmianie szablonu spadki pozycjiIndeksacjaPorównanie liczby „Zindeksowane” tydzień do tygodnia
Nowy produkt wchodzi do Google po 3 tygodniachArchitekturaBrak linków wewnętrznych / zbyt głębokie zagnieżdżenie

Progi, które mają znaczenie: Core Web Vitals i budżet wydajności

Zanim cokolwiek optymalizujesz, sprawdź, czy w ogóle masz problem. Trzy progi Core Web Vitals: LCP poniżej 2,5 s, INP poniżej 200 ms, CLS poniżej 0,1. Wszystkie trzy liczone dla 75. percentyla wizyt, na danych terenowych z CrUX z ostatnich 28 dni. To nie są liczby z jednego testu na twoim laptopie.

Różnica między danymi laboratoryjnymi a terenowymi jest kluczowa. Lighthouse odpala jednorazowy test na szybkim sprzęcie, bez rozszerzeń, często na dobrym łączu. CrUX to realni klienci – telefon za 800 zł, LTE pod Zwierzyńcem, dwadzieścia otwartych kart. Sklep z zielonym Lighthouse bywa czerwony w CrUX i to jest norma, nie wyjątek. Jeśli raport „Core Web Vitals” w Search Console świeci na czerwono, wierząj jemu, nie własnemu testowi.

Budżet wydajności, który warto sobie wpisać jako limit w projekcie:

Te liczby nie są wyjęte z powietrza – wynikają z tego, jak przeglądarka buduje drzewo renderowania. Metodologię i progi znajdziesz w dokumentacji Web Vitals na web.dev.

Element wpływający na LCPTypowy kosztSzybka naprawa
Hero image 2,5 MB w JPEG+1,5–3 sWebP/AVIF, srcset, preload, wymiary width/height w HTML
Font w 4 plikach WOFF2 bez font-display+0,3–0,8 sJeden plik, font-display: swap, preload dla wariantu krytycznego
Cena i dostępność wstrzykiwane JS-em po hydracji+0,5–1,5 sRender po stronie serwera – cena ma być w HTML
Slider z 5 zdjęciami ładowany równolegle+0,8–2 sPierwsze zdjęcie eager, pozostałe loading="lazy"
Skrypty analityczne i reklamowe w <head> synchronicznie+0,3–1 sdefer lub ładowanie po pierwszej interakcji

Audyt techniczny krok po kroku: 14 punktów do sprawdzenia dziś

Kolejność nie jest przypadkowa. Jeśli zaczniesz od wydajności, a robot nie widzi połowy kategorii, przyspieszasz puste adresy. Idź tak:

  1. robots.txt – otwórz domena.pl/robots.txt. Sprawdź, czy nie blokujesz CSS i JS. Zablokowany arkusz stylów oznacza, że Google nie widzi layoutu.
  2. Meta robots – przeszukaj szablon pod kątem noindex. Wersja testowa zostawiona po wdrożeniu to klasyk.
  3. sitemap.xml – zadeklarowana w GSC i zwracająca wyłącznie adresy z kodem 200, bez przekierowań i noindexów.
  4. Canonical – self-referencing na każdym produkcie i kategorii. Najczęstsza pomyłka: canonical z widoku filtra wskazuje gdzieś indziej.
  5. 301 i 404 – łańcuchy przekierowań skróć do jednego skoku. Trzy 301 pod rząd to strata czasu robota.
  6. Struktura URL – /kategoria/nazwa-produktu, bez ?id_product= w indeksowanych adresach.
  7. Filtrowana nawigacja – kombinator filtrów potrafi wygenerować tysiące adresów. Sprawdź w GSC „Strony”, ile jest zindeksowanych z parametrami. Jeśli setki – noindex, follow na widokach facetowych.
  8. Dane strukturalne – Product, Offer, BreadcrumbList zgodnie z listą typów obsługiwanych przez Google.
  9. Test wyników zrozumiałych – wklej URL produktu. Najczęściej wypadają price, priceCurrency i availability.
  10. BreadcrumbList – musi się zgadzać ze widocznymi okruszkami nawigacji.
  11. Core Web Vitals – raport w GSC, grupuj po typie szablonu: kategoria, produkt, strona główna.
  12. Raport „Strony” – szukaj statusów „Zindeksowane, ale zablokowane przez robots.txt” (sprzeczność robots i meta robots) oraz „Odkryte, obecnie niezaindeksowane” (brak linków wewnętrznych).
  13. Duplikaty – http/https, wersja z www i bez, paginacja, adresy z parametrami sortowania.
  14. Logi serwera – ile odsłon Googlebot zużywa na filtry. Jeśli 40% budżetu indeksowania idzie w śmieci, produkty czekają w kolejce.

Audyt to nie jednorazowa akcja. Przez pierwszy miesiąc po wdrożeniu sprawdzaj GSC raz w tygodniu – to wyłapuje większość regresji. Stały monitoring opisaliśmy w utrzymaniu i opiece technicznej sklepów w Szczebrzeszynie.

PrestaShop: gdzie szybkość znika najczęściej

W PrestaShop większość strat wydajności siedzi w trzech miejscach: w ustawieniach wydajności, w bazie danych i w modułach zewnętrznych. Panel to 15 minut roboty, więc zaczynasz od niego.

Dalej baza. Sprawdź indeksy na ps_product_lang (id_product, id_lang) oraz ps_category_product (id_category, id_product) – po migracjach z 1.6 albo importach z hurtowni zdarza się, że klucz zniknął. Włącz profilowanie w config/defines.inc.php (_PS_DEBUG_PROFILING_) i policz zapytania na widoku kategorii z 24 produktami. Zdrowy wynik to 60–120 zapytań; 400+ znaczy, że jakiś moduł dociąga dane w pętli.

Wbudowana wyszukiwarka używa wzorca LIKE '%fraza%' i przy katalogu 3–5 tys. produktów skanuje całą tabelę. Indeksem tego nie naprawisz – potrzebny zewnętrzny silnik (Meilisearch, Elasticsearch) albo indeks pełnotekstowy. Domyślne wyszukiwanie zostaw tylko przy katalogu do ok. 1000 produktów.

Na koniec moduły: podwójne doładowanie jQuery, skrypty koszyka ładowane na stronie głównej, konflikty JS po włączeniu CCC. Metoda wykrycia: log wolnych zapytań MySQL (long_query_time = 0.5), panel Performance i wyłączanie modułów po kolei z pomiarem tego samego adresu. Własny moduł opłaca się wtedy, gdy funkcja jest powtarzalna, a roczna subskrypcja wtyczki po dwóch latach przewyższa jednorazowy koszt napisania i utrzymania. Punkt wyjścia do grzebania w kodzie znajdziesz w dokumentacji dla deweloperów PrestaShop.

MiejsceCo ustawić / sprawdzićWartość docelowa
Zaawansowane → WydajnośćCCC: Combine, Compress, Cachewszystkie włączone
Zaawansowane → WydajnośćWymuszaj kompilację szablonuwyłączone w produkcji
Smarty cacheSystem plików lub Redis/MemcachedRedis powyżej ~1000 wizyt dziennie
Baza danychIndeksy ps_product_lang, ps_category_productklucze złożone obecne
Widok kategoriiLiczba zapytań (profilowanie)60–120 zapytań, nie 400+
WyszukiwarkaWbudowana vs zewnętrzny silniksilnik zewnętrzny powyżej 3–5 tys. produktów

WooCommerce: wtyczki, HPOS i zapytania, które blokują stronę

W WooCommerce wąskim gardłem prawie nigdy nie jest sam WordPress, tylko liczba wtyczek i nieindeksowane metadane. Zacznij od policzenia wierszy: wp_posts i wp_postmeta. Katalog 10 tys. produktów generuje zwykle 500 tys. – 1 mln wierszy w postmeta, bo każdy produkt trzyma tam cenę, stan, atrybuty i warianty.

Sortowanie po cenie to klasyczna pułapka. Jeśli sklep sortuje przez ORDER BY meta_value z kluczem _price, a nie działa tabela wc_product_meta_lookup, MySQL skanuje całą postmeta przy każdym kliknięciu „sortuj od najtańszych”. Sprawdź, czy lookup table jest wypełniona i czy wtyczki jej nie omijają.

HPOS (High-Performance Order Storage) przenosi zamówienia z wp_posts do tabel wc_orders i wc_order_addresses. Efekt: krótsze zapytania na liście zamówień w panelu i mniejszy wp_posts. Warunek – wszystkie wtyczki muszą być zgodne z HPOS; przed włączeniem zrób kopię i test na stagingu.

Action Scheduler: zajrzyj do wp_actionscheduler_actions i policz zadania ze statusem pending po terminie. Kilkadziesiąt tysięcy zaległych akcji (np. od nieudanej synchronizacji z hurtownią) obciąża każdy request. Wyczyść po ustaleniu przyczyny, nie w ciemno.

Transienty i wp_options: sprawdź sumę wartości z autoload = yes. Przekroczenie ok. 1 MB oznacza, że WordPress ładuje ten balast przy każdym żądaniu. Page buildery dokładają drugie tyle – ich CSS i JS potrafią ładować się globalnie, także na stronach, które ich nie używają.

Kolejność pracy: 1) autoload w wp_options, 2) Query Monitor na widoku kategorii i karty produktu, 3) liczba aktywnych wtyczek, 4) HPOS i Action Scheduler. New Relic lub Blackfire włącz, gdy Query Monitor pokaże problem, którego nie umiesz przypisać do konkretnego hooka. Jak ułożyć całe wdrożenie, opisaliśmy w materiale o organizacji wdrożeń i optymalizacji WooCommerce.

NarzędzieCo pokazujeNa co patrzeć w pierwszej kolejności
Query MonitorZapytania, hooki, duplikatyzapytania powyżej 50 ms i te samy powtarzane 100+ razy
Slow query log MySQLZapytania wolniejsze niż prógskany pełnej tabeli na wp_postmeta i wp_options
Blackfire / New RelicProfil całego requestuczas w hookach wtyczek, nie w jądrze WordPress
Panel HPOSZgodność wtyczekwtyczki oznaczone jako niezgodne przed migracją

SEO lokalne dla Szczebrzeszyna: mapa, NAP i treści, które naprawdę działają

Dla zapytania „szczebrzeszyn” sama szybkość nie wystarczy. Zapytania lokalne rozstrzygają się w Local Pack, a tam wchodzi się przez profil Google Business Profile. Jeśli masz sklep stacjonarny albo punkt wydawania, brak GBP oznacza brak widoczności na mapie – nawet przy perfekcyjnym LCP.

W profilu ustal jedną kategorię główną (np. „sklep odzieżowy”, „sklep z elektroniką”) i maksymalnie 2–3 dodatkowe. Wpisz obszar obsługi, godziny zgodne z tym, co na stronie, i wgraj 10–20 realnych zdjęć – nie stocki. Dodaj produkty, jeśli faktycznie je sprzedajesz.

Potem spójność NAP. Ustal jeden format telefonu i wklejaj go identycznie: na stronie (stopka, kontakt, dane strukturalne), w GBP, w katalogach i portalach regionalnych. Typowy błąd: na stronie numer z prefiksem 84, w GBP zapis +48, a w katalogu jeszcze inny układ cyfr. Formalnie to ten sam numer, ale rozjeżdża dopasowanie, a część klientów dzwoni pod zły.

Treści lokalne mają sens tylko wtedy, gdy niosą informację. Podaj miejscowości i kody pocztowe, które obsługujesz (dla Szczebrzeszyna to 22-460, obok Zwierzyniec, Tereszpol, Zamość – wpisz własne, zweryfikowane), wymień punkty odbioru InPost i DPD, z których realnie wysyłasz, oraz czas dostawy na trasie Zamość–Szczebrzeszyn–Zwierzyniec. Nie znasz czasu? Policz go z ostatnich 50 wysyłek, nie zgaduj.

Czego nie robić: masowego generowania 50 podstron „sklep + miasto”. Identyczna treść z podmienioną nazwą konkuruje sama ze sobą i rozmywa sygnały. Lepiej jedna rzetelna strona o dostawie i płatności.

Na koniec dane strukturalne: Store/LocalBusiness z adresem, areaServed i godzinami otwarcia. Najczęstsze błędy to adres tylko w jednej wersji językowej i areaServed wpisane jako zwykły tekst zamiast typu miejsca. Wszystko sprawdzisz w Teście wyników zrozumiałych – lista obsługiwanych typów danych strukturalnych jest dobrym punktem startu. Jeśli nie chcesz pilnować tego samodzielnie, wchodzi w to utrzymanie i opieka techniczna sklepów.

KanałCo wpisaćTypowy błąd
Strona (stopka, kontakt)Nazwa, adres, telefon w jednym formacieinny zapis numeru niż w GBP
Google Business ProfileKategoria główna, obszar obsługi, godzinyobszar obsługi sprzeczny z adresem
Katalogi i portale regionalneTen sam NAP, ten sam formatstary numer lub adres po przeprowadzce
Dane strukturalneStore/LocalBusiness, areaServed, openingHoursareaServed jako zwykły tekst

Jak mierzyć efekt: narzędzia, KPI i harmonogram 30/60/90 dni

Zacznij od rozdzielenia danych laboratoryjnych od terenowych. Tylko te drugie opisują realnych klientów, pierwsze służą do diagnozy i porównań „przed/po”.

KPI, które warto wpisać do ustaleń z wykonawcą: liczba zaindeksowanych adresów, TTFB, LCP na 75. percentylu (cel poniżej 2,5 s), pozycja na wybrane frazy lokalne, współczynnik konwersji i przychód z ruchu organicznego.

EtapDniZakres pracCo odczytujesz na koniec
Indeksacja i architektura1–30Poprawki w robots.txt, kanibalizacja, przekierowania 301, mapa strony, parametry fasetoweLiczba zaindeksowanych adresów, liczba błędów 404 i 5xx
Wydajność i frontend31–60Obrazy, krytyczny CSS, kolejność ładowania skryptów, konfiguracja cacheTTFB, LCP 75. percentyl, liczba żądań na stronę
Treści lokalne i dane strukturalne61–90Opisy kategorii, dane strukturalne produktów i firmy, linki lokalnePozycje na frazy lokalne, CTR, konwersja z ruchu organicznego

Pułapki fałszywej optymalizacji i jak je wykryć

Większość „przyspieszeń” z poradników to zmiany, które albo nic nie dają, albo psują coś, czego nie widać w Lighthouse.

Każdą z tych zmian weryfikuj po kolei, na jednej kopii sklepu – nie wdrażaj pięciu rzeczy naraz, bo nie ustalisz, która zaszkodziła.

PułapkaObjawJak sprawdzić
Lazy-loading na LCPLCP nie spada po optymalizacji obrazówMarker LCP w DevTools, atrybut loading w Elements
Cache koszykaLosowe puste koszykiTest w incognito z dodanym produktem
Podwójny cacheNiespójne nagłówki, stara treśćDwa różne X-Cache w tej samej odpowiedzi
Podwójne dane strukturalneBłędy w raporcie wyników rozszerzonychDwa bloki ld+json z tym samym typem

Koszty, zakres prac i kiedy zgłosić się po wsparcie

Realne widełki, które możesz wpisać do budżetu: audyt techniczny 6–12 h, wdrożenie poprawek wydajności 12–40 h. Górna granica dotyczy sklepów z własnymi modułami, szablonem po modyfikacjach i integracją ERP. Dolna – katalogu na standardowym szablonie bez zmian w kodzie. Pracę rozliczamy godzinowo, a stawkę podajemy przed startem, żeby po fakturze nie było dyskusji o zakresie.

Opieka techniczna to monitoring Core Web Vitals i dostępności sklepu, aktualizacje rdzenia i modułów, kopie zapasowe oraz jasne SLA na czas reakcji – od kilkuset złotych miesięcznie. Przy sklepie, który zarabia, brak aktualizacji bezpieczeństwa jest droższy niż abonament.

Kiedy robić samemu: katalog poniżej 500 produktów, brak zmian w szablonie, standardowe moduły, dostęp do panelu hostingu. Kiedy oddać: własne moduły, migracja sklepu, integracja z ERP lub magazynem, problemy z wydajnością po stronie serwera (bazy danych, PHP-FPM, limity I/O).

Zanim cokolwiek zlecasz, sprawdź kolejność prac – najpierw indeksacja i architektura, na końcu wydajność. Rozpisaliśmy to w planie działania dla Zamościa, który możesz przełożyć na własny sklep.

Zacznij od bezpłatnej wstępnej analizy: 15 minut na podstawie adresu sklepu i danych z Search Console. Zwykle po tym jednym spotkaniu wiadomo, czy problemem jest indeksacja, szablon, czy hosting.

ZakresCzasKiedy zrobisz samKiedy potrzebny deweloper
Audyt techniczny6–12 hSklep do 500 produktów, standardowy szablonWłasne moduły, integracje
Wdrożenie poprawek wydajności12–40 hZmiany w ustawieniach cache, obrazachKrytyczny CSS, zmiany w szablonie, baza danych
Opieka technicznaabonament miesięcznyRęczne kopie i aktualizacje raz w miesiącuMonitoring CWV, SLA na reakcję

Najczęstsze błędy i jak je wykryć

Zaczynanie od przyspieszania strony, zanim uporządkowana jest indeksacja.

Jak wykryć: W raporcie Strony w Search Console widać setki lub tysiące adresów ze statusem „Odkryte, obecnie niezaindeksowane” albo „Zindeksowane, ale zablokowane przez robots.txt”, a pierwsze prace i tak dotyczą cache oraz kompresji obrazów.

Jak naprawić: Odwróć kolejność: robots.txt i meta robots, sitemap.xml, canonical, statusy 301/404, struktura URL — dopiero potem wydajność. Przyspieszanie adresów, których Google nie widzi, nie daje efektu.

Ocena szybkości na podstawie jednego testu Lighthouse.

Jak wykryć: Raport Lighthouse pokazuje zielone oceny, a w Search Console sekcja Core Web Vitals ma adresy na czerwono.

Jak naprawić: Porównuj dane terenowe: 75. percentyl LCP, INP i CLS z ostatnich 28 dni. Lighthouse traktuj jako narzędzie diagnostyczne do znalezienia przyczyny, nie jako ocenę końcową.

Brak właściciela zadania i jednego miejsca z listą prac.

Jak wykryć: Ustalenia z audytu są w mailu, w notatkach ze spotkania i w głowie programisty. Po dwóch tygodniach nikt nie potrafi powiedzieć, co zostało zrobione, a co nie.

Jak naprawić: Jedna tablica zadań z priorytetem (P0 blokuje indeksację, P1 wpływa na sprzedaż, P2 porządki), przypisaną osobą i datą. Bez tego audyt kończy się dokumentem, nie zmianami.

Wdrażanie poprawek wprost na produkcji, bez kopii i środowiska testowego.

Jak wykryć: Pliki szablonu są edytowane przez FTP na działającym sklepie, nie ma stagingu, brak kopii przed zmianą.

Jak naprawić: Postaw staging z kopią bazy i plików, testuj na nim, a na produkcję wchodź w oknie poza szczytem zamówień i zawsze z kopią.

Mierzenie tylko strony głównej.

Jak wykryć: W projekcie jest jeden adres testowy — zwykle strona główna — a kategoria, karta produktu, koszyk i checkout nie są nigdzie monitorowane.

Jak naprawić: Mierz po jednym reprezentatywnym adresie z każdego szablonu. Kategoria i karta produktu generują sprzedaż i to tam najczęściej leży problem z LCP.

Brak zapisu stanu przed zmianami.

Jak wykryć: Po wdrożeniu nikt nie potrafi pokazać, jak wyglądały dane przed — nie ma eksportu z Search Console ani zrzutu danych terenowych.

Jak naprawić: Przed startem zapisz eksport raportu Strony i Core Web Vitals z GSC, listę adresów z sitemap.xml, zrzut danych CrUX z 28 dni oraz kopię robots.txt i .htaccess.

Lista kontrolna do odklikania

Podsumowanie

Techniczne SEO w sklepie wygrywa się kolejnością, nie narzędziami. Najpierw indeksacja, potem architektura, na końcu wydajność — a każda zmiana ma punkt startowy, właściciela i sposób pomiaru. Jeśli któregoś z tych trzech elementów brakuje, nawet poprawnie wykonane poprawki trudno przypisać do wyniku. Zacznij od checklisty powyżej i jednego sprintu z jasno określonym zakresem.

Najczęściej zadawane pytania

Od czego zacząć porządkowanie SEO technicznego w sklepie?

Od blokad indeksacji, nie od szybkości. Sprawdź robots.txt, meta robots, sitemap.xml i canonical, a potem zajrzyj do raportu Strony w Search Console. Dopiero gdy wiesz, co Google widzi, sens ma praca nad architekturą i wydajnością.

Czy wynik z Lighthouse wystarczy, żeby ocenić szybkość sklepu?

Nie. Lighthouse mierzy warunki laboratoryjne, na jednym urządzeniu i w jednej chwili. Ocena opiera się na danych terenowych z 75. percentyla z ostatnich 28 dni, dlatego sklep może mieć zielony Lighthouse i czerwone Core Web Vitals. Podstawy znajdziesz w dokumentacji Web Vitals oraz w opisie Core Web Vitals w Google Search Central.

Ile czasu zajmuje uporządkowanie prac technicznych?

Nie ma jednej liczby, która pasowałaby do każdego sklepu — zakres zależy od liczby szablonów, modułów i długu technicznego. Zamiast pytać o termin całości, podziel pracę na sprinty i po każdym sprawdź jedną metrykę. Pierwszy sprint warto poświęcić wyłącznie na blokady indeksacji, bo tam efekty widać najszybciej.

Kto powinien pilnować tych zadań w firmie?

Jedna osoba po stronie firmy: właściciel sklepu albo osoba odpowiedzialna za e-commerce. Nie musi sama robić poprawek, ale musi decydować o priorytetach i odbierać efekty. Jeśli decyzje podejmuje pięć osób, prace zatrzymują się na etapie ustaleń.

Jak sprawdzić, czy dane strukturalne produktu są poprawne?

Użyj Testu wyników zrozumiałych w Search Console i porównaj wynik z listą typów obsługiwanych przez Google. Najczęściej wypadają cena, waluta i dostępność, bo generuje je szablon lub moduł, a nie treść wpisana ręcznie. Listę obsługiwanych typów znajdziesz w dokumentacji danych strukturalnych Google.

Jak często wracać do audytu technicznego?

Po każdej zmianie, która dotyka szablonu, modułów, cache albo serwera, oraz przy każdej migracji. Pomiędzy nimi wystarczy stały monitoring: raport Strony i Core Web Vitals raz w tygodniu. Stały nadzór opisujemy w usłudze utrzymania i opieki technicznej sklepów.

Czy przy katalogu kilku tysięcy produktów potrzebna jest zewnętrzna wyszukiwarka?

Nie ma jednej liczby, od której wbudowana wyszukiwarka przestaje wystarczać. Decyduje czas odpowiedzi i jakość trafień, a nie sam rozmiar katalogu. Zmierz oba parametry na własnych danych, zanim wydasz budżet na zewnętrzne rozwiązanie — punktem wyjścia jest dokumentacja PrestaShop dla deweloperów.

Jeśli wolisz zacząć od rozmowy niż od listy zadań, napisz do nas — powiemy, co w Twoim sklepie sprawdzilibyśmy w pierwszej kolejności. Prowadzimy też stałą opiekę techniczną nad sklepami z okolic Szczebrzeszyna i Zamościa.

Źródła i materiały