Za zapytaniem „prestashop na woocommerce” kryją się dwie różne rzeczy: decyzja o migracji sklepu albo porównanie platform przed startem. Ten artykuł dotyczy pierwszego przypadku — masz działający sklep na PrestaShop i zastanawiasz się, czy przenosić go do WooCommerce. Nie znajdziesz tu obietnic, że będzie szybciej i taniej, bo często nie będzie. Znajdziesz natomiast mapę danych, realne widełki godzinowe i listę rzeczy, które trzeba ustalić, zanim podpiszesz umowę z wykonawcą.

PrestaShop na WooCommerce — co dokładnie chcesz zrobić?

Pod hasłem „prestashop na woocommerce” kryją się dwie różne decyzje. Pierwsza: masz działający sklep na PrestaShop i chcesz przenieść katalog, klientów i zamówienia do WooCommerce. Druga: sklepu jeszcze nie ma, a Ty porównujesz platformy przed startem. Ten tekst dotyczy wyłącznie pierwszej sytuacji. Mapa danych z dalszej części przyda się też przy porównaniu, ale widełki godzinowe i uwagi o RODO już nie.

Trzy sygnały, że to faktycznie migracja, a nie porównanie:

Jedno zdanie prawdy, które trzeba powiedzieć wprost: PrestaShop nie jest porzucony. Wersje 9.2 i 10 są nadal rozwijane — jeśli Twój sklep jest na aktualnej gałęzi, migracja jest decyzją biznesową o koszcie utrzymania, dostępności ludzi i ekosystemie, a nie ratunkiem przed dead-endem. Zanim cokolwiek przeniesiesz, sprawdź, czy problemem jest platforma, czy zaniedbany serwer i nieaktualne moduły. Pomocne bywa porównanie z naszym omówieniem co sprawdzić przed aktualizacją do PrestaShop 9.2.

Dalej omawiamy pięć rzeczy, które decydują o powodzeniu projektu: mapowanie danych, hasła i dane osobowe (RODO), przekierowania 301, wydajność przy Twojej liczbie SKU oraz realny koszt godzinowy — tak, żebyś umiał zestawić ze sobą dwie oferty wykonawców i wiedzieć, czego w nich szukać.

PrestaShop czy WooCommerce — kiedy migracja ma sens, a kiedy lepiej zostać

Nie sprzedam Ci migracji, jeśli nie jest Ci potrzebna. Poniżej pięć kryteriów, które naprawdę różnicują obie platformy w polskich warunkach — bez ogólników o „nowoczesności”.

KryteriumPrestaShopWooCommerce
Koszt utrzymaniaWięcej modułów płatnych rocznie, każda aktualizacja core wymaga dewelopera PHPCore darmowy, płatne bywają wtyczki; aktualizacje robisz sam, ryzyko konfliktu wtyczek
Dostępność deweloperówWąska grupa specjalistów, wyższa stawka godzinowa, dłuższy czas reakcjiSzeroki rynek — WP robi większość agencji i freelancerów w Polsce
Ekosystem wtyczekMniejszy katalog modułów, wyższa średnia jakość, ale i wyższa cenaDziesiątki tysięcy wtyczek, jakość bardzo nierówna — trzeba czytać changelogi
Wydajność przy liczbie SKUDobrze trzyma 20–50 tys. SKU przy włączonym cache i sensownych indeksachDo ok. 2000 SKU działa swobodnie na przeciętnym hostingu
Hosting i cacheWymaga PHP zgodnego z wersją sklepu, mniej gotowych szablonów hostingowychSzeroka oferta, Redis i object cache dostępne w standardzie na VPS

Progi skali. Do ok. 2000 SKU WooCommerce jedzie bez problemu na hostingu za 50–150 zł miesięcznie, z cache stron i PHP 8.2. Przy 20–50 tys. SKU musisz założyć cache obiektowy (Redis), HPOS (High-Performance Order Storage) i plan wydajnościowy — bez tego lista produktów i koszyk klękną przy pierwszej kampanii.

Zostań na PrestaShop, jeśli: masz silną bazę wariantów z indywidualnymi cenami i regułami rabatowymi, moduły ERP są już wdrukowane w procesy magazynowe, a sklep działa wielojęzycznie na jednym backendzie (w WooCommerce to WPML/Polylang i w praktyce druga kopia produktów). WooCommerce realnie wygrywa, gdy: potrzebujesz content marketingu spiętego z katalogiem w jednej instalacji, zespół zna WP, a Twoje integracje (CRM, mailing, program lojalnościowy) nie mają modułów do PrestaShop. Sprawdź też, jak wygląda wysyłka w PrestaShop i WooCommerce — integracje kurierskie to najczęstsze zaskoczenie po migracji.

KryteriumPrestaShopWooCommerce
Koszt utrzymaniaWięcej modułów płatnych rocznie, aktualizacja core wymaga dewelopera PHPCore darmowy, płatne bywają wtyczki, aktualizacje robisz samodzielnie
Dostępność deweloperówWąska grupa specjalistów, wyższa stawka godzinowaSzeroki rynek — WP obsługuje większość polskich agencji
Ekosystem wtyczekMniejszy katalog, wyższa średnia jakość i cenaDziesiątki tysięcy wtyczek, jakość bardzo nierówna
Wydajność przy liczbie SKU20–50 tys. SKU przy cache i indeksachDo ok. 2000 SKU swobodnie na przeciętnym hostingu
Hosting i cachePHP zgodne z wersją sklepu, mniej gotowych szablonówSzeroka oferta, Redis i object cache w standardzie na VPS

Mapa danych: co przenosi się z PrestaShop do WooCommerce, a co nie

Zanim podpiszesz umowę, poproś wykonawcę o mapowanie tabel — nie o „wycenę migracji”. Poniżej punkt wyjścia do takiej rozmowy. Nazwy tabel PrestaShop mają prefiks ps_, w WordPressie produkty i zamówienia siedzą w innych strukturach, niż podpowiada intuicja.

Co nie ma odpowiednika 1:1: ceny i zdjęcia per kombinacja (w PrestaShop każda kombinacja może mieć własną cenę i własne zdjęcia — w WooCommerce wariant ma jedno zdjęcie i nadpisanie ceny); reguły specific_price (rabaty per klient, grupa, ilość — w WooCommerce trzeba je odtworzyć jako coupons lub wtyczkę dynamic pricing); przedziały przewoźników (carrier ranges — cennik zależny od wagi i kwoty nie przenosi się, konfigurujesz strefy i progi od zera).

Trzy warianty zakresu. Sam katalog to najczęściej 20–60 godzin pracy. Katalog plus klienci: +8–16 godzin. Pełna historia zamówień: +20–60 godzin, zależnie od liczby rekordów i bałaganu w statusach. W wielu projektach historia zamówień zostaje na starym sklepie jako archiwum — na subdomenie, w trybie tylko do odczytu, z wyłączonym koszykiem. To najtańsza i najbezpieczniejsza opcja.

RODO i hasła. Przenoszenie danych klientów wymaga podstawy prawnej i umowy powierzenia przetwarzania (art. 28 RODO) z wykonawcą, a także zasady minimalizacji — nie migruj kont z 2015 roku, które nigdy nie złożyły zamówienia. Hasła: PrestaShop 1.7 przechowuje je jako bcrypt, WordPress domyślnie w formacie phpass. Hashe nie są kompatybilne, więc realne opcje to wymuszenie resetu hasła przy pierwszym logowaniu albo wtyczka obsługująca stary format. Struktury tabel sprawdzisz w dokumentacji deweloperskiej PrestaShop oraz w dokumentacji WooCommerce — zanim uwierzysz na słowo, że „wszystko się przeniesie”.

PrestaShop (tabela / obiekt)WooCommerce (obiekt)Uwagi
ps_productproduct (wp_posts + postmeta)Cena w _regular_price i _price, stan w _stock
ps_product_langpola produktu w jednym językuWielojęzyczność wymaga WPML/Polylang i drugiej kopii produktu
ps_combinationsproduct_variationWariant jako osobny post z parent_id
ps_attribute / ps_featureatrybuty produktu (pa_*) + taksonomiaFeature'y trzeba zaplanować jako atrybuty lub taksonomię
ps_categoryproduct_catDrzewo kategorii przenosi się zwykle bez strat
ps_manufacturerproduct_brandNatywna taksonomia marek dostępna od WooCommerce 9.4
ps_customerwp_users + usermeta (billing_*, shipping_*)Hasła bcrypt vs phpass — konieczny reset lub wtyczka
ps_orders + ps_order_detailwc_order (HPOS: wc_orders, wc_order_items)Statusy mapujesz ręcznie na wc-*
ps_cart_rulesshop_couponReguły warunkowe wymagają odtworzenia logiki

Migracja krok po kroku — 7 etapów z realnym czasem

Migrację warto rozbić na etapy, dla których da się policzyć godziny. Wtedy oferta wykonawcy przestaje być jedną kwotą, a staje się listą pozycji do porównania z innymi ofertami.

Suma: 60–136 h. Jeśli oferta opiewa na 20 h, ktoś albo czegoś nie policzył, albo pominie mapowanie i testy. Zakres naszych wdrożeń i migracji PrestaShop zawsze zaczyna się od audytu, bo bez niego widełki są zgadywaniem.

Staging odseparowany od produkcji. Kopia bazy na subdomenie, noindex przez nagłówek X-Robots-Tag oraz wtyczkę blokującą indeksację, dodatkowo login na HTTP auth (.htpasswd). Wyłączone crony (WP Crontrol), zablokowana wysyłka maili transakcyjnych i odpięte webhooki bramek płatniczych — inaczej testowe zamówienie pojedzie do prawdziwego operatora płatności.

Kolejność krytyczna: mapa URL-i gotowa PRZED importem. Strukturę produktów (slug, kategoria nadrzędna) buduje się pod docelowe adresy; poprawianie tego po fakcie to podwójna robota i ryzyko 404.

Okno zamrożenia: 2–6 h. Finalne dosynchronizowanie zamówień i klientów oraz przełączenie DNS. TTL domeny obniżony do 300 s na 24–48 h wcześniej, żeby propagacja nie trwała pół dnia.

Testy akceptacyjne: po 3 zamówienia w każdej metodzie płatności, po jednym z InPost, DPD i DHL, sprawdzenie maila transakcyjnego, faktury, statusu płatności w panelu i cofnięcia zamówienia.

EtapWidełkiEfekt, który odbierasz
Audyt i eksport4–8 hZrzut bazy, lista produktów, klientów, zamówień, treści
Mapowanie8–24 hArkusz mapowania: produkt/wariant, kategorie, cechy
Import8–16 hDane w WooCommerce z logiem błędów
Szablony i moduły16–40 hDziałający sklep wizualnie i funkcjonalnie
Płatności i wysyłka8–16 hBramki i metody dostawy przetestowane
SEO i 3018–16 hMapa przekierowań i sitemap
Testy8–16 hRaport z testów akceptacyjnych

Hasła klientów — pułapka, która psuje migrację najczęściej

Najczęstszy objaw „zepsutej migracji” nie ma nic wspólnego z szablonem: klienci nie mogą się zalogować i masowo proszą o reset hasła. Powód jest techniczny i znany z góry.

PrestaShop 1.7 i nowsze trzyma hasła w bcrypt (funkcja password_hash), a 1.6 w MD5 z solą opartą na COOKIE_KEY. WordPress i WooCommerce korzystają z phpass. Hashe nie są kompatybilne — skopiowanie kolumny password do wp_users.user_pass sprawi, że wp_check_password odrzuci każdą próbę logowania. Szczegóły formatu opisuje dokumentacja deweloperska PrestaShop.

Rozwiązanie: rehash-on-login. Podpinamy się pod filtr authenticate (lub wp_authenticate_user) i działamy tak:

To jeden plik, około 60 linii, wrzucony jako mini-wtyczka (mu-plugin). Nie potrzeba do tego płatnego rozszerzenia.

Koszt alternatywy. Masowy reset hasła to spadek logowań i powtórnych zakupów. Z naszych obserwacji wynika, że realnie kilkanaście do kilkudziesięciu procent klientów po takim zabiegu nie wraca w najbliższych miesiącach — a to ruch, który już raz zapłacił za pozyskanie.

Test przed startem. Minimum 20 kont z różnymi znakami specjalnymi w haśle: polskie znaki, cudzysłowy, ampersand, spacja, znak mniejszości. Sprawdź też logowanie przez API (legacy webservice lub REST), jeśli sklep z niego korzysta, oraz aplikację mobilną — tam bywa osobna ścieżka uwierzytelniania i łatwo ją pominąć. Cały etap warto wpisać w checklistę audytu i przygotowania sklepu do migracji.

SEO przy przejściu na WooCommerce: URL-e, 301 i to, co najczęściej ginie

Konflikt wzorców adresów. PrestaShop domyślnie generuje /123-nazwa-produktu.html — z ID i rozszerzeniem. WooCommerce daje /produkt/nazwa-produktu/. Zachowanie starych permalinków jest technicznie możliwe (własne reguły rewrite i parser), ale kosztuje zwykle 8–16 h więcej i komplikuje aktualizacje. Drugie wyjście: pełna mapa 301 ze starego adresu na nowy. Wybierz świadomie, nie „jak wyjdzie”.

Kombinacje produktów. W PrestaShop część konfiguracji generuje osobne URL-e dla wariantów. W WooCommerce warianty siedzą pod jednym adresem produktu nadrzędnego. Dla starych adresów wariantów ustawiasz 301 na produkt nadrzędny — nigdy 404. To najczęstsze miejsce, w którym po migracji wyparowuje ruch long tail.

Skąd wziąć listę starych adresów: Search Console → Wydajność → Strony za 12 miesięcy, eksport z Analytics za ten sam okres, sitemap.xml z GSC oraz logi serwera jako uzupełnienie. Do tego pomiar etapów sprzedaży w GA4 — bez niego nie ocenisz, czy spadek dotyczy ruchu, czy konwersji.

Elementy mapy: produkty 1:1, kategorie 1:1, strony CMS na odpowiedniki w WordPressie, paginacja i filtry — z jawną decyzją: zostawiamy z 301 czy zamykamy noindex. Brak decyzji to najczęściej tysiące miękkich 404 w GSC.

Higiena wdrożenia: 301, nie 302; bez łańcuchów przekierowań (A→B→C skracaj do A→C); nowy sitemap zgłoszony w GSC; uporządkowany robots.txt; monitoring przez 90 dni na raporcie 404 i spadku CTR w GSC. Po starcie sprawdź też Core Web Vitals — nowy szablon zmienia LCP i CLS, a te liczby wpływają na to, jak Google traktuje stronę.

Najczęstsze błędy: brak przekierowania starych kategorii (spadek widoczności list produktów), polskie znaki w slugach — stare adresy z %C5%82, %C4%99 po podwójnym zakodowaniu dają 404, oraz pominięcie stron CMS, które przez lata zbierały linki.

Wydajność i wtyczki: gdzie WooCommerce zaczyna odstawać od PrestaShop

WooCommerce nie jest wolniejsze „z natury”. Jest cięższe przy tej samej liczbie funkcji: każdy request dociąga WordPressa, rdzeń WooCommerce i wszystkie aktywne wtyczki. W PrestaShop odpowiednikiem są moduły, więc pytanie nie brzmi „który CMS jest szybszy”, tylko „ile kodu ładuje się przy każdym wejściu na kartę produktu i czy da się to odciąć cache’em”. Zanim przepiszesz funkcje sklepu na wtyczki WooCommerce, porównaj je z tym, co masz po stronie modułów i integracji PrestaShop — część z nich nie ma sensownego odpowiednika 1:1.

Praktyczny limit to 20–25 aktywnych wtyczek. Powyżej tego progu zaczyna się praca, której nikt nie wycenił: konflikty w hookach, podwójne ładowanie bibliotek JS, dwie wtyczki przechwytujące ten sam filtr woocommerce_product_get_price. Każda kolejna wtyczka to nie tylko kilka zapytań SQL, ale też wyższy TTFB i dłuższy czas do pierwszej interakcji. Diagnostyka takiego konfliktu to zwykle 2–6 godzin wyłączania wtyczek po kolei.

Minimum wydajnościowe przy katalogu powyżej 1000 SKU: page cache (WP Rocket, LiteSpeed Cache albo cache serwerowy), cache obiektowy w Redisie z wyłączeniem koszyka i checkoutu, OPcache w PHP oraz CDN na statyce. Bez tego filtry wariantów i sortowanie dokładają 300–800 ms do odpowiedzi serwera — warianty w WooCommerce siedzą w postmeta i taxonomy, więc filtrowanie po dwóch atrybutach generuje kilka JOIN-ów. TTFB i LCP to elementy Core Web Vitals, więc nie da się tego zrzucić na „kosmetykę”.

Kiedy własna wtyczka zamiast trzech płatnych: policz 3 × licencja roczna i porównaj z godzinami wdrożenia. Trzy wtyczki po 400 zł/rok to 1200 zł rocznie, własny moduł to 16–24 h pracy, czyli przy stawce 150 zł/h 2400–3600 zł. Zwrot po 2–3 latach — ale mniej kodu to mniej niespodzianek przy aktualizacjach WordPressa.

Hosting: PHP 8.2 lub nowsze, MySQL 8.0 / MariaDB 10.6+, InnoDB, minimum 512 MB na proces PHP. Przy bazie z historią zamówień rozdziel aplikację i bazę na osobne instancje — import zamówień i przejście na tabele HPOS potrafią położyć panel.

Ile kosztuje migracja z PrestaShop na WooCommerce — widełki, nie cennik z sufitu

Wycena to godziny × stawka, nie ryczałt z sufitu. Poniżej widełki dla sklepu, który przenosi katalog, klientów i zamówienia — nie dla „przerobienia szablonu”. Zakres prac po stronie docelowej opisuje dokumentacja WooCommerce i na jej podstawie warto rozpisać mapowanie kategorii, atrybutów i wariantów jeszcze przed podpisaniem umowy.

Koszty po migracji to osobna pozycja w budżecie: licencje wtyczek (koszyk, filtry, wielojęzyczność, SEO) zwykle 1500–4000 zł rocznie, koszt utrzymania i administracji, plus czas na aktualizacje WordPressa i testy po każdej z nich. Sklep na PrestaShop też kosztuje — różnica polega na tym, że w WooCommerce więcej rzeczy dokupujesz jako wtyczki.

O co zapytać wykonawcę, żeby porównać oferty: czy w cenie jest import historii zamówień, czy tylko katalogu; kto robi mapowanie kombinacji na warianty; jak wygląda przeniesienie URL-i i przekierowania 301 ze struktury PrestaShop na permalinki WooCommerce; czy jest etap testów na kopii stagingowej i kto go wykonuje; czy wycena obejmuje konfigurację cache, CDN i PHP; co dzieje się z meta opisami, canonicalami i sitemapą. Oferta bez odpowiedzi na te punkty jest o 30–40% tańsza tylko dlatego, że czegoś w niej nie ma. Audyt starego sklepu przed migracją to osobne 8–16 h — przygotowanie sklepu PrestaShop do migracji bez tego etapu kończy się dopłacaniem w trakcie.

Zakres migracjiSzacunek godzinCo zawiera
Katalog do 500 SKU + klienci40–70 hprodukty, kategorie, atrybuty, warianty, konta klientów, testy
Katalog 500–3000 SKU + klienci80–150 hto samo + weryfikacja wydajności, cache i filtrowania
Pełna historia zamówień+20–40 himport do tabel HPOS, statusy, płatności, dokumenty sprzedaży

Plan B: jak zabezpieczyć migrację i kiedy się wycofać

Backup to nie „mamy kopię na hostingu”. Przed przełączeniem zrób zrzut bazy (mysqldump --single-transaction --quick) i archiwum plików (tar z katalogiem sklepu), a potem wynieś oba poza serwer — S3, Backblaze B2 albo zwykły dysk. Kopia, której nie odtworzyłeś na stagingu, nie istnieje. Sprawdź, czy zawiera zdjęcia produktów, PDF-y faktur i załączniki z katalogu /img — najczęściej pomijanego przy „szybkich” backupach.

TTL DNS obniż na 300 s na 24 h przed przełączeniem. Najpierw sprawdź aktualną wartość: jeśli masz 86400, stary rekord będzie cache’owany przez resztę doby także po zmianie. Zmieniaj rekord A/CNAME, nie nameservery. Efekt: rollback skraca się z godzin do minut, a klienci nie trafiają na stary IP przez pół dnia.

Stary sklep zostaw w trybie tylko do odczytu na 2–4 tygodnie. W PrestaShop wyłącz składanie zamówień (tryb katalogu w parametrach produktów) i dezaktywuj moduły płatności, ale zostaw logowanie i historię zamówień — klient, który szuka faktury, musi ją znaleźć. Wystaw to jako archiwum.domena.pl z noindex i bez linkowania. Publiczne URL-e produktów rób 301 na nowe adresy, inaczej zrobisz sobie duplikację treści i stracisz pozycje. W Search Console dodaj nową sitemapę i pilnuj raportu błędów 404 przez pierwszy miesiąc.

Kryteria rollbacku — ustal je na piśmie przed startem:

Dodaj do tego jedną osobę z prawem powiedzenia „wracamy” i okno decyzyjne, np. 48 h. Bez tego rollback zamienia się w tygodnie dyskusji, a sklep traci zamówienia w obu wersjach jednocześnie.

Najczęstsze błędy i jak je wykryć

Zamawianie migracji bez mapy URL-i, „bo przekierowania zrobimy na końcu”.

Jak wykryć: Po wdrożeniu stare adresy typu /product.php?id_product=123 oraz adresy kategorii zwracają 404, a w Search Console rośnie liczba błędów miękkich.

Jak naprawić: Mapę starych adresów na nowe przygotuj przed importem, bo strukturę produktów i kategorii buduje się pod docelowe adresy. Reguły 301 wdrażaj razem z pierwszym uruchomieniem nowego sklepu, nie tydzień później.

Traktowanie migracji jak kopiowania tabel — bez audytu kombinacji, cen i zdjęć przypisanych do wariantów.

Jak wykryć: Po imporcie warianty mają jedną cenę zamiast indywidualnych, brakuje im zdjęć, a promocje z reguł cenowych zniknęły.

Jak naprawić: Zrób audyt kombinacji i reguł specific_price przed wyceną projektu. Ustal z wykonawcą, które warianty przenosisz jako variations, a które rozbijasz na osobne produkty.

Brak środowiska staging — testy bezpośrednio na produkcji.

Jak wykryć: Pierwsze zamówienie testowe pojawia się na żywym sklepie, w bazie klientów siedzą konta „test test”, a indeksowanie łapie stronę w trakcie prac.

Jak naprawić: Postaw staging jako kopię bazy z noindex i logowaniem HTTP auth. Wszystkie testy płatności i wysyłki rób tam, a produkcję ruszaj dopiero w oknie przełączenia.

Za krótkie okno zamrożenia sklepu i brak eksportu różnicowego.

Jak wykryć: Zamówienia złożone w trakcie przełączania DNS nie trafiają do nowego sklepu, a klient dostaje potwierdzenie z systemu, którego już nie ma.

Jak naprawić: Zaplanuj 2–6 h zamrożenia koszyka i ostatni dosynchronizowanie zamówień i klientów. Poinformuj klientów banerem, obniż TTL DNS 24 h wcześniej.

Przenoszenie całej bazy klientów i historii zamówień bez decyzji o RODO i bez planu na archiwum.

Jak wykryć: W nowym sklepie lądują konta osób, które o zgodę nie prosiły, a nikt nie umie powiedzieć, gdzie jest archiwum starych zamówień.

Jak naprawić: Ustal przed startem: archiwum zostaje na starym sklepie (np. w subdomenie na noindex) albo przenosisz tylko aktywne konta i zgody marketingowe. Zakres przenoszonych danych osobowych opisz w umowie z wykonawcą.

Wybór oferty po cenie, bez porównania zakresu i godzin.

Jak wykryć: Dwie oferty na to samo zadanie różnią się trzykrotnie, a żadna nie ma rozbicia na etapy.

Jak naprawić: Wymagaj wyceny w rozbiciu: audyt i eksport, mapowanie, import, szablony i moduły, płatności i wysyłka, SEO i 301, testy. Wtedy widzisz, czego w tańszej ofercie po prostu nie ma.

Lista kontrolna do odklikania

Podsumowanie

Migracja z PrestaShop do WooCommerce to projekt o przewidywalnej strukturze: audyt, mapowanie, import, szablony, płatności i wysyłka, SEO z przekierowaniami, testy. Największe ryzyko nie leży w samym imporcie, a w decyzjach podjętych za późno — brak mapy URL-i, nieustalony zakres danych, testy na produkcji. Zanim porównasz oferty, ustal trzy rzeczy: liczbę SKU i kombinacji, zakres danych (katalog, klienci, historia) oraz kto po stronie firmy akceptuje etapy. Jeśli nie widzisz w ofercie rozbicia na godziny, nie masz czego porównywać.

Najczęściej zadawane pytania

Ile realnie trwa migracja z PrestaShop do WooCommerce?

Praca techniczna to zwykle 60–140 godzin w zależności od zakresu: tylko katalog, katalog z klientami czy pełna historia zamówień. Do tego dochodzi czas po Twojej stronie na akceptacje i decyzje o danych. Projekt rozłożony na 3–6 tygodni kalendarzowych jest realistyczny, ale harmonogram wyznacza liczba kombinacji i modułów, nie sam rozmiar bazy.

Czy da się przenieść historię zamówień?

Technicznie tak, ale w wielu projektach świadomie się tego nie robi. Historia zamówień zostaje na starym sklepie jako archiwum, a do nowego trafiają aktywne konta klientów. Powód jest praktyczny: pełna historia to dodatkowe godziny importu, mapowania statusów i większa powierzchnia błędów, a wartość biznesowa bywa znikoma.

Co stanie się z pozycjami w Google po migracji?

Nic nie musi się stać, jeśli mapa URL-i i przekierowania 301 są gotowe przed importem. Największe ryzyko to nie sama zmiana platformy, a zmiana struktury adresów bez przekierowań. Po wdrożeniu zgłoś nową sitemapę i porównaj ruch po 30 dniach — to najprostszy test, czy 301 działa.

Czy PrestaShop jest porzucony i dlatego trzeba migrować?

Nie. PrestaShop 9.2 i 10 są nadal rozwijane, a platforma ma wsparcie deweloperskie. Migracja to decyzja biznesowa — o kosztach utrzymania, dostępności ludzi, ekosystemie wtyczek — a nie ratunek przed porzuceniem projektu. Jeśli masz dewelopera PHP i działający sklep, „zostać” jest pełnoprawną opcją.

Czy hasła klientów przeniosą się automatycznie?

Hasła są przechowywane jako skróty w formacie charakterystycznym dla danej platformy, więc zwykle nie da się ich przenieść 1:1. W praktyce planuje się reset hasła przy pierwszym logowaniu po migracji albo dedykowane rozwiązanie sprawdzające stary skrót. Załóż to na etapie mapowania, bo wpływa na maile i obsługę klienta w pierwszych dniach.

Czy można przenieść sam katalog, bez klientów i zamówień?

Tak i to najczęstszy zakres w projektach, w których stare zamówienia zostają w archiwum. Katalog to najmniejszy nakład: eksport, mapowanie cech i kombinacji, import, szablony. Klienci i zamówienia dokładają godziny na mapowanie statusów, adresów i uzgadnianie RODO.

Kiedy lepiej zostać na PrestaShop?

Gdy masz rozbudowaną bazę wariantów z indywidualnymi cenami, działające moduły ERP albo sklep wielojęzyczny na jednym backendzie. Zostanie ma sens również wtedy, gdy masz dewelopera PHP i nie planujesz content marketingu w WordPressie. Wtedy migracja generuje koszt bez wyraźnej korzyści.

Jeśli chcesz zweryfikować zakres przed rozmową z wykonawcą, odezwij się do DropDigital — przejrzymy Twoją bazę i powiemy, co realnie przeniesie się bez strat. Nie sprzedamy migracji, jeśli zostanie na PrestaShop będzie dla Ciebie korzystniejsze.

Źródła i materiały