„Darmowa strona internetowa” oznacza w praktyce trzy różne rzeczy: darmowy plan kreatora z subdomeną, darmowy hosting statyczny (GitHub Pages, Netlify, Vercel, Cloudflare Pages) albo darmowe oprogramowanie open source (WordPress, PrestaShop, WooCommerce) uruchomione na własnym hostingu. Koszt 0 zł realnie występuje tylko w dwóch pierwszych przypadkach — w trzecim płacisz za hosting i domenę, ale nie za licencję. Poniżej rozdzielamy mit od faktów, pokazujemy limity pięciu darmowych ścieżek i liczymy, ile zapłacisz w pierwszym roku, także wtedy, gdy zechcesz się przenieść. Jeśli prowadzisz firmę i myślisz o sprzedaży, decyzja o domenie zapada na starcie, nie po roku.
Zacznijmy od rozdzielenia dwóch pojęć, które najczęściej myli się w rozmowach o kosztach: darmowe oprogramowanie i darmowa infrastruktura. WordPress, PrestaShop i WooCommerce są darmowe w sensie licencji (GPL) — możesz je pobrać, modyfikować i uruchomić na nich sklep. Ale ktoś musi ten kod postawić na serwerze, opłacić serwerownię, certyfikat SSL i kopie zapasowe. To już kosztuje.
„Darmowa strona” występuje w trzech wariantach:
Praktyczny wniosek: dla strony, która ma tylko istnieć i nic nie sprzedawać, model 1 lub 2 wystarczy. Jeśli witryna ma pracować na firmę, model 3 po 12 miesiącach wychodzi taniej niż płatny plan kreatora i nie blokuje rozwoju — o tym, ile to realnie kosztuje, piszemy w dalszej części.
Poniższa tabela pokazuje, co realnie dostajesz w darmowych planach. Limity zmieniają się dość często — przed decyzją sprawdź aktualny cennik dostawcy, bo darmowe plany są modyfikowane najczęściej ze wszystkich.
Jak to czytać w praktyce:
Statyczne strony z GitHub Pages czy Netlify mają jedną realną przewagę: brak bazy danych i wtyczek sprawia, że ładują się szybko, a to bezpośrednio przekłada się na Core Web Vitals i wygodę użytkownika na telefonie. Zapłacisz za to ograniczeniem funkcji: formularz podłączasz przez zewnętrzną usługę, a treść dodajesz w plikach lub przez generator, nie przez panel.
| Dostawca / plan | Adres | Reklamy dostawcy | Limit miejsca | SSL | E-commerce | Formularz kontaktowy | Eksport treści | Czas startu |
|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
| WordPress.com – plan Free | subdomena *.wordpress.com | tak, reklamy WordPress.com | ok. 1 GB | tak | nie (tylko plany płatne) | blok Formularz, bez wtyczek | częściowy (XML treści, bez motywu) | 30–60 min |
| Wix – plan Free | subdomena *.wixsite.com | tak, banner Wix | ok. 0,5 GB | tak | nie | tak (Wix Forms, z ograniczeniami) | częściowy | 30–60 min |
| Google Sites | subdomena sites.google.com | brak | 15 GB współdzielone z kontem Google | tak | nie | przez formularz Google Forms | brak eksportu 1:1 | 15–30 min |
| Blogger | subdomena *.blogspot.com, możliwa własna domena | brak narzuconych, możesz dodać własne | 15 GB współdzielone z kontem Google | tak | nie | gadżet lub Google Forms | eksport XML | 30–60 min |
| GitHub Pages / Netlify | własna domena lub subdomena dostawcy | brak | GitHub Pages ok. 1 GB repozytorium; Netlify 100 GB transferu/mies. | tak, Let's Encrypt | tylko statyczne, przez zewnętrzne koszyki | zewnętrzna usługa, np. Netlify Forms | pełny — pliki są twoje | 2 godz. – 2 dni |
Koszt „zero” kończy się dokładnie tam, gdzie pojawia się własna domena i poczta na tej domenie. Poniżej liczby, które zobaczysz na fakturach w pierwszych 12 miesiącach.
| Pozycja | Darmowy plan kreatora (12 mies.) | Własna domena + hosting open source (12 mies.) |
|---|---|---|
| Domena | 0 zł (subdomena dostawcy) | 60–100 zł/rok (.pl) |
| Hosting | 0 zł | 240–480 zł/rok (20–40 zł/mies.) |
| Poczta firmowa | 0 zł, ale adres dostawcy | 0 zł (Zoho) do 360–1260 zł/rok |
| Reklamy dostawcy na stronie | tak | brak |
| Koszt zmiany adresu w przyszłości | 4–16 godzin pracy | 0 zł, domena zostaje |
| Suma gotówki w roku 1 | 0 zł | ok. 300–580 zł bez płatnej poczty |
Darmowy plan kreatora działa na subdomenie dostawcy: twojafirma.wordpress.com albo twojafirma.wixsite.com. Dla Google to odrębna witryna, nie skrót do Twojej marki. Każdy zdobyty link i całe zaufanie domeny zostają u dostawcy. Po przeprowadzce na twojafirma.pl autorytet zbierasz od zera — przekierowanie 301 z subdomeny warto ustawić, ale nie przenosi ono dorobku w całości.
Drugi problem to brak kontroli nad warstwą techniczną. W większości darmowych planów nie edytujesz sekcji <head>, więc nie ustawisz samodzielnie adresu canonical ani wersji z www i bez www. Część dostawców robi to automatycznie — sprawdź, nie zakładaj. Otwórz stronę, kliknij „Zobacz źródło” i poszukaj rel="canonical" oraz rel="alternate". Możliwe wyniki: jest jeden poprawny canonical, jest ich kilka (duplikacja), nie ma go wcale (Google wybiera wersję za Ciebie).
Dalej: brak dostępu do robots.txt, brak nagłówków Cache-Control i brak kompresji zdjęć do WebP lub AVIF. Efekt widać w Core Web Vitals, najczęściej na LCP na telefonie. Tego nie nadrobisz tekstem, bo problem siedzi w warstwie, do której nie masz dostępu. Tak samo z danymi strukturalnymi: schema LocalBusiness, Product czy FAQPage wymaga wstrzyknięcia JSON-LD, a darmowe edytory tego nie udostępniają — pełna lista formatów wspieranych przez Google pokazuje, ile tracisz.
Test w 10 minut: PageSpeed Insights na wersję mobilną i desktopową, potem w Google Search Console „Sprawdź adres URL” → „Wyświetl przetestowaną stronę” → „HTML”, a na końcu „Zobacz źródło” i szukanie canonical.
| Element | Darmowy plan na subdomenie | Własna domena + hosting |
|---|---|---|
| Adres witryny | twojafirma.dostawca.com | twojafirma.pl |
| Autorytet linków | zostaje u dostawcy | Twój, przenosi się z domeną |
| Canonical, www / bez www | brak edycji <head> | pełna kontrola |
| robots.txt | brak dostępu | plik po Twojej stronie |
| Kompresja i cache obrazów | ustawienia dostawcy | WebP/AVIF, nagłówki Cache-Control |
| Dane strukturalne (schema.org) | zwykle zablokowane w edytorze | LocalBusiness, Product, FAQPage |
| LCP na mobile | brak narzędzi do naprawy | pełny dostęp do optymalizacji |
Zacznij od wyboru ścieżki, bo mieszanie ich wydłuża pracę. Ścieżka A to WordPress.com — zero kodu, ale limity planu darmowego. Ścieżka B to GitHub Pages — trzeba wkleić plik HTML, dafür nie ma limitu podstron ani reklam dostawcy.
Ścieżka A (5 + 10 + 10 + 15 + 5 = 45 minut). Rejestracja konta i wybór adresu w domenie wordpress.com (5 min). Wybór szablonu — bierz pierwszy darmowy, który dobrze wygląda na telefonie, nie oglądaj dwudziestu (10 min). W ustawieniach witryny wpisz tytuł, krótki opis i ikonę witryny, czyli favikonę 512 × 512 px (10 min). Dodaj trzy podstrony: O nas, Oferta, Kontakt — na Kontakt wstaw telefon, e-mail i adres jako tekst, nie jako obrazek (15 min). Na koniec otwórz stronę na telefonie i sprawdź, czy nic nie wychodzi za ekran (5 min).
Ścieżka B (5 + 5 + 20 + 5 minut). Konto GitHub (5 min). Publiczne repozytorium, np. strona (5 min). Plik index.html ze stylem w <style> na górze: nagłówek, akapit, dane kontaktowe (20 min). W Settings → Pages ustaw źródło na gałąź main i katalog /root, zapisz — adres pojawi się po 1–2 minutach. Własną domenę podłączysz później plikiem CNAME plus rekordami DNS.
Minimum SEO na start: unikalny title do 60 znaków i meta description 120–155 znaków dla każdej podstrony, jeden H1 na stronę, tekst alternatywny do każdego zdjęcia, favikona. To wystarczy — Google wprost pisze, że liczy się treść dla ludzi, nie liczba wtyczek.
Czego nie robić: nie kupuj szablonu premium, zanim nie podłączysz własnej domeny; nie wrzucaj 200 zdjęć prosto z telefonu (jedno zdjęcie z aparatu to 3–6 MB, po kompresji 150–250 KB); nie buduj sklepu na planie, który nie ma koszyka.
| Ścieżka | Krok | Czas |
|---|---|---|
| A – WordPress.com | Rejestracja i wybór adresu | 5 min |
| A – WordPress.com | Wybór darmowego szablonu | 10 min |
| A – WordPress.com | Tytuł, opis, favikona | 10 min |
| A – WordPress.com | Podstrony: O nas, Oferta, Kontakt | 15 min |
| A – WordPress.com | Test mobilny | 5 min |
| B – GitHub Pages | Konto GitHub | 5 min |
| B – GitHub Pages | Publiczne repozytorium | 5 min |
| B – GitHub Pages | index.html + style | 20 min |
| B – GitHub Pages | Włączenie Pages w Settings | 5 min |
| B – GitHub Pages | Własna domena przez CNAME | opcjonalnie |
Nie chodzi o to, żeby jak najszybciej płacić. Chodzi o moment, w którym darmowy plan zaczyna kosztować więcej czasu, niż wart jest zaoszczędzony hosting. Sprawdź, czy rozpoznajesz któryś z tych sześciu sygnałów.
Jeśli pasują dwa sygnały albo więcej, nie przenoś się etapami przez pół roku. Zaplanuj jedną przeprowadzkę: domena, hosting i sklep lub serwis tam, gdzie realnie ich potrzebujesz.
| Sygnał | Czego brakuje na darmowym planie | Pierwszy krok |
|---|---|---|
| Płatności | koszyka, bramki, statusów zamówień | wybór silnika sklepu i hostingu z SSL |
| Faktury, regulamin, RODO, WCAG 2.1 | własnej domeny i edycji dokumentów | podpięcie domeny, potem treści prawne |
| InPost, DPD, DHL, Subiekt, Comarch | API, webhooków, eksportu zamówień | ustalenie, jakie dane musi przyjąć ERP |
| Ponad 30 podstron lub 100 produktów | miejsca i spójnej nawigacji | audyt treści: co usuwasz przed migracją |
| Google Ads | kontroli nad adresem i pomiarem konwersji | własna domena i GA4/GTM przed startem kampanii |
| LCP powyżej 2,5 s | cache, kompresji, kontroli nad <head> | przeniesienie i pomiar PageSpeed po migracji |
Przenosiny da się zrobić tak, żeby nie stracić ruchu. Kolejność jest ważniejsza niż narzędzia.
/img. Strona statyczna z GitHub Pages, Netlify, Vercel lub Cloudflare Pages to zwykle repozytorium git — wystarczy git clone, treść siedzi w plikach .md i .html. Kreatory SaaS często dają tylko CSV z tekstami, więc grafiki pobierasz pojedynczo w oryginalnej rozdzielczości, nie jako zrzuty ekranu..htaccess, w Nginx osobny blok z return 301. Przejrzyj bazę i szablon pod kątem adresów http:// — jeden obrazek wczytany po HTTP to ostrzeżenie o mieszanej treści i utrata kłódki.sitemap.xml starej witryny i przypisz każdemu jeden nowy URL. Zasady: przekierowania 301 jeden do jednego, bez łańcuchów (A → B → C), bez hurtowego zrzucania nieistniejących podstron na stronę główną — Google czyta to jako soft 404 i wycina adresy z indeksu. W Apache: Redirect 301 /stary-adres /nowy-adres, w WordPressie wtyczka Redirection, w PrestaShop zakładka SEO i URL. Adresy z parametrami (?id=, ?p=) mapuj ręcznie. Strony, których naprawdę już nie ma, powinny zwracać 410, nie 301..htaccess. Równolegle zgłoś nowy sitemap.xml, popraw linki wewnętrzne prowadzące do starych adresów bezwzględnych i ustaw canonical na nowe URL-e.Uwaga praktyczna: darmowe plany często nie pozwalają ustawić 301 z poziomu panelu. Wtedy przekierowania robisz po stronie nowego hostingu, a najważniejsze linki zewnętrzne (wizytówki, katalogi, profile społecznościowe) aktualizujesz ręcznie. Starej witryny nie usuwaj, dopóki nowa nie zacznie zbierać ruchu — minimum 2–3 miesiące.
| Krok | Co masz gotowe na koniec | Typowa pułapka |
|---|---|---|
| 1. Kopia treści | XML/baza SQL + wszystkie pliki graficzne w oryginale | Pobranie obrazków jako zrzutów ekranu — tracisz jakość i rozmiary |
| 2. Domena + SSL | Domena wskazana na hosting, wymuszony HTTPS | Pozostawione adresy http:// w treści i szablonie |
| 3. Przekierowania 301 | Arkusz stary → nowy URL, wdrożone 1:1 | Łańcuchy przekierowań i zbiorczy 301 na stronę główną |
| 4. Search Console | Zmiana adresu + nowy sitemap.xml | Weryfikacja tylko nowej witryny — narzędzie tego nie przyjmie |
| 5. Monitoring 30 dni | Lista 404, indeksacja, pozycje na 5–10 frazach | Brak sprawdzenia logów — nie widać zapętlonych przekierowań |
Koszt licz w godzinach, nie w „pakietach”. Widełki dla typowych wdrożeń na gotowym szablonie: prosty landing 8–16 h, strona firmowa 20–40 h, sklep na PrestaShop lub WooCommerce 60–150 h. Stawkę weź z oferty wykonawcy i przemnożyć — przy 100 zł/h netto (to przykład do własnych rachunków, nie cennik rynkowy) landing wychodzi 800–1600 zł, a sklep 6000–15 000 zł.
Jeśli w projekcie są niestandardowe moduły, warto od razu ustalić, czy będą zgodne z kolejnymi wersjami platformy — dokumentacja dla deweloperów PrestaShop opisuje, jak wygląda struktura modułu i jakie ma konsekwencje dla aktualizacji.
Wdrożenie to nie koniec kosztów. Opieka po starcie to aktualizacje rdzenia i wtyczek, kopie zapasowe trzymane poza serwerem, monitoring dostępności i certyfikatu, reakcja na podatności oraz SLA z konkretnym czasem odpowiedzi (np. 4 godziny w godzinach pracy na błąd krytyczny, 1 dzień roboczy na pozostałe zgłoszenia). Bez SLA „opieka” oznacza zwykle „napisz, zobaczymy”.
Kiedy darmowe rozwiązanie nadal ma sens w firmie: wizytówka 1-stronicowa, blog ekspercki budujący widoczność, test pomysłu przed inwestycją w sklep. Progiem, po którym darmowy plan przestaje wystarczać, jest zwykle własna domena pod markę, płatności online, więcej niż 10 podstron albo konieczność wystawienia konta na subdomenie dostawcy.
| Typ projektu | Godziny | Co zwykle wchodzi | Co najczęściej wypada poza budżet |
|---|---|---|---|
| Landing | 8–16 h | Szablon, sekcje treści, formularz kontaktowy, podstawowa analityka, SEO on-site | Integracja z CRM lub narzędziem do mailingu |
| Strona firmowa | 20–40 h | 5–10 podstron, menu, blog, wtyczki SEO i bezpieczeństwa, kopie zapasowe, szkolenie z panelu | Wielojęzyczność, setki podstron usługowych generowanych masowo |
| Sklep PrestaShop / WooCommerce | 60–150 h | Konfiguracja produktów i wariantów, płatności, kurierzy, podatki, maile transakcyjne, testy zamówień | Import katalogu, połączenie z ERP czy magazynem, moduły niestandardowe |
Traktowanie darmowego planu kreatora jako docelowego rozwiązania dla firmy, a nie jako poligonu testowego.
Jak wykryć: W adresie widnieje subdomena dostawcy (twojafirma.wordpress.com, wixsite.com/twojafirma), a w stopce lub nagłówku strony wyświetla się banner dostawcy.
Jak naprawić: Zdecyduj, czy strona ma zbierać zapytania i budować markę. Jeśli tak — przenieś treści na własną domenę i hosting, zanim zaczniesz kierować na nią ruch z reklam lub wizytówek.
Brak własnej domeny przy kampaniach płatnych — adres docelowy w reklamie jest poza Twoją kontrolą.
Jak wykryć: W panelu reklamowym jako URL docelowy podajesz adres, którego nie możesz przepisać, przekierować ani przenieść na inny serwer.
Jak naprawić: Kup domenę (60–100 zł/rok dla .pl) i podłącz ją do docelowego środowiska. Dopiero potem uruchamiaj kampanie — inaczej każda zmiana dostawcy oznacza utratę historii i linków.
Liczenie kosztu domeny po cenie promocyjnej z pierwszego roku.
Jak wykryć: W koszyku widzisz np. 20 zł za pierwszy rok, ale nie sprawdziłeś ceny odnowienia w cenniku rejestratora.
Jak naprawić: Otwórz tabelę cen odnowień przed zakupem. Dla .pl przyjmij 60–100 zł/rok, dla .com 50–90 zł/rok — to kwota, którą zapłacisz co roku, a nie jednorazowo.
Zakładanie, że treści z darmowego planu wyeksportujesz później 1:1 na inny system.
Jak wykryć: Sprawdź, czy plan oferuje eksport do pliku (XML, JSON, HTML) i czy da się wyeksportować także komentarze, formularze i podstrony. Google Sites w tym zakresie jest ograniczone.
Jak naprawić: Przed startem przetestuj eksport na jednej podstronie. Jeśli go nie ma, zaplanuj przepisanie treści ręcznie i dolicz 4–16 godzin pracy przy przyszłej migracji.
Próba wstrzyknięcia danych strukturalnych (schema.org: LocalBusiness, Product, FAQPage) na planie, który blokuje edycję sekcji <head>.
Jak wykryć: Dodajesz wtyczkę lub kod JSON-LD i nie widzisz go w źródle strony po zapisaniu zmian.
Jak naprawić: Sprawdź w Google Search Console, czy dane strukturalne są w ogóle odczytywane. Jeśli plan nie pozwala na edycję kodu, zaplanuj przejście na własny hosting — inaczej tracisz szansę na rozszerzone wyniki w wyszukiwarce.
Wybór darmowego hostingu statycznego do sklepu lub strony z formularzem zapisu do bazy.
Jak wykryć: W wymaganiach masz koszyk, płatności albo zapis danych do bazy, a wybrane narzędzie generuje wyłącznie pliki statyczne bez backendu.
Jak naprawić: Do sprzedaży użyj open source na własnym hostingu (WooCommerce, PrestaShop) albo zewnętrznego serwisu obsługującego płatności. Hosting statyczny zostaw dla wizytówek, dokumentacji i blogów bez logiki serwerowej.
„Darmowa strona internetowa” to nie jeden produkt, a trzy ścieżki o różnych konsekwencjach: subdomena kreatora, hosting statyczny i open source na własnym hostingu. Dla testu i wizytówki hobbystycznej wystarczy GitHub Pages albo Google Sites; dla firmy, która myśli o sprzedaży lub reklamie, własna domena i hosting to warunek startu, a nie koszt do odłożenia. Policz pierwszy rok z cenami odnowień, a nie promocjami, i zapisz plan wyjścia, zanim zaczniesz zbierać ruch. Różnica między 0 zł a 40 zł miesięcznie jest mniejsza niż koszt migracji po roku.
Tak, ale „darmowa” znaczy trzy różne rzeczy. Możesz korzystać z darmowego planu kreatora z subdomeną, z darmowego hostingu statycznego (GitHub Pages, Netlify, Vercel, Cloudflare Pages) albo z darmowego oprogramowania open source na własnym hostingu. W trzecim przypadku nie płacisz za licencję, ale płacisz za hosting i domenę.
Zwykle nie. Darmowe plany WordPress.com i Wix nie pozwalają na podłączenie własnej domeny — to funkcja planów płatnych. Wyjątkiem jest hosting statyczny: GitHub Pages, Netlify, Vercel i Cloudflare Pages obsługują własną domenę i darmowy SSL, ale tylko dla treści statycznych.
Może być widoczna, ale linki i zaufanie budują autorytet domeny dostawcy (wordpress.com, wixsite.com), nie Twojej marki. Do tego darmowe plany często blokują edycję robots.txt, znacznika canonical i nagłówków cache, co utrudnia kontrolę nad indeksacją. Sprawdź w Google Search Console, co faktycznie zostało zaindeksowane.
Domena to 60–100 zł/rok dla .pl lub 50–90 zł/rok dla .com, licząc ceny odnowień. Hosting pod open source to około 20–40 zł/mies., a płatny plan kreatora potrzebny do usunięcia reklam i podpięcia domeny to zwykle 30–80 zł/mies. Poczta firmowa na własnej domenie może kosztować 0 zł (Zoho Mail) albo 25–35 zł/mies. za konto (Google Workspace, Microsoft 365).
Darmowe plany kreatorów zwykle nie udostępniają koszyka i płatności online w wersji bez opłat, a hosting statyczny nie ma backendu do obsługi zamówień. Do sprzedaży potrzebujesz open source na własnym hostingu, np. WooCommerce na WordPressie lub PrestaShop, albo zewnętrznego serwisu obsługującego płatności. Sam software jest darmowy — infrastruktura nie.
Zwykle tak, ale nie zawsze 1:1. WordPress i Blogger oferują eksport do pliku, który da się zaimportować na własną instalację. Google Sites w tym zakresie jest ograniczone i część treści przepisuje się ręcznie. Zaplanuj na migrację 4–16 godzin pracy: przepisanie treści, mapowanie starych adresów URL na nowe i poprawki po zmianie adresów.
Sprawdzi się jako szybka wizytówka, strona dokumentacji lub blog bez logiki serwerowej — daje darmowy SSL i pozwala podpiąć własną domenę. Nie obsłuży koszyka, zapisu do bazy ani formularzy wymagających backendu. Jeśli planujesz sprzedaż lub rozbudowany serwis, taniej wyjdzie od razu wejść na własny hosting.
Jeśli nie wiesz, czy wystarczy Ci darmowy plan, czy od razu potrzebujesz WordPressa lub PrestaShop na własnym hostingu, napisz do nas — powiemy wprost, co ma sens w Twoim przypadku. Doradzimy też przy zakupie domeny, poczty i konfiguracji SSL, żebyś nie płacił za rzeczy, których nie wykorzystasz.